• Zaloguj Zarejestruj

    Zdobywaj KD

    Odbieraj nagrody

    Społeczność

    Jak to działa

    Oceń artykuł "Recenzja gry: "Covid-19 PC""

    (4.34/5) 77 ocen
    Ink_Despin, 6 marca 2021 20:42

    Recenzja gry: "Covid-19 PC"

           Bohaterem dzisiejszego artykułu recenzenckiego jest gra Mad Games Studio  Covid- 19. Premiera tej gry odbyła się 22 maja tego roku (2020). To jedyna gra tego studia na platformie Steam, gdzie na dzień dzisiejszy nie ma jednoznacznej opinii wśród graczy, najwyraźniej nie było wielu zapaleńców na te grę... Swój egzemplarz gry zakupiłem w promocji  4,13 zamiast 5 zł. Zmiana cenowa nastąpiła najwyraźniej w połowie czerwca, i zanim pomyślicie „ o słabo się sprzedała, teraz  ją kupię za grosze” to was tu zaskoczę… cena podskoczyła w górę i tu nie żartuję, do kwoty: 142,99... Po prostu nie dowierzałem własnym oczom… ale czy gra jest warta tych pieniędzy? Ta recenzja wszystko wyjaśni.
                                                   

                                                                                                  W samym sklepie Steam gra wita nas takim opisem :

             Złe potwory corona zaludniły miasto. Zabij ich wszystkich i oczyść ulice z wirusa! Potwory atakują falami. Odzwierciedlać fale, zabić szefów, odblokować nowe obszary i broni. Zbierz spadającą amunicję. Pokonaj koronawirusa! Wszystkie potwory poruszają się wyłącznie za pomocą fizyki. Są one różnych typów: jedne szybko się toczą, inne wysoko skaczą, i są różnej wielkości i wytrzymałości. Gra składa się z 8 fal, na końcu każdej znajduje się Boss potwora. Zabij go, aby zatrzymać fale i dostać nową broń lub klucz. Lokalizacja składa się z 9 stref, otwiera nowe strefy za pomocą klucza i wykorzystuje ich unikalne mechanizmy pomocnicze. Wybierz najpierw strefę startu, skacząc tam z samolotu. Dobrej gry i zabawy!

            Tak właśnie prezentuje się opis tejże gry… z trudem udało mi się ustalić że Mad Games Studio  to programiści niezależni z Rosji, nie będę zdziwiony jeżeli wrzucili opis gry do translatora Google i z stąd te byki w opisie. I dla ścisłości, tylko i wyłącznie tu czegokolwiek się dowiadujemy o fabule gry, żadnych przerywników filmowych, a tym bardziej wprowadzenia. Nawet nie jest nam podane kim lub czym jesteśmy w grze, czy jakimś komandosem czy robotem… kompletnie brak jakichkolwiek informacji.

          Po uruchomieniu się menu tej gry i zobaczeniu go, zapaliła mi się czerwona lampka ostrzegawcza że ta produkcja to niezły gniot. Nawet w tle żadna muzyka nie leci, tylko słychać jazgot skaczących patogenów w tle. Brak możliwości ustawień graficznych, sterowania, dźwięku. Mamy tylko start i chyba najlepszą opcję, wyjście…

    3VmCdNbeLpmpGVjgYzKQIbGasRq1x7.png

            Ta gra to strzelanka  perspektywy pierwszej osoby, a naszym celem jest przemierzanie i eliminacja wszystkiego co nam napatoczy się pod przysłowiową lufę…  Jest łącznie 9 sektorów które mają pomocniczą mechanikę dla gracza przeciw patogenom. Zanim wkroczymy do akcji i eksterminacji przyjdzie nam jak w jakimś battle royalu lecieć nad miastem, potem będziemy musieli zdecydować gdzie zaczynamy przygodę… a to ma jakieś znaczenie gdzie wylądujemy? Każda lokalizacja ma swoje plusy które mogą nam pomóc w walce. Moim faworytem jest arena z automatem który daje nam wszystko co nam potrzeba, po amunicję i życie itp. Dysponujemy trzema paskami, pierwszy to chyba najdziwniejszy jaki mógłby być , jest nim Alcogol… do czego służy? Sam nie wiem dokładnie, aby go uzupełnić to będziemy zbierali alkohol… W momencie napełnienia paska ekran zaczyna się rozmazywać co bardziej przeszkadzało niż pomagało. Kolejny pasek to tarcza zmniejszająca obrażenia jakie odnosimy od ataków naszych oponentów. Uzupełniamy go za pomocą papieru toaletowego... Ostatni znaczący pasek, to pasek życia, czego tłumaczyć nie trzeba. Czym się leczymy, jakimiś potężnymi apteczkami? Spożywamy suchy makaron i dalej walczymy z zagrożeniem…

            No właśnie z czym tutaj walczymy? Głównym złem w tej grze są „potwory corona” które zaludniły miasto a my mamy się ich pozbyć. W grze nie mamy żadnych informacji skąd się wzięły ani czego chcą i co się stało z ludźmi z miasta. W samej grze przyjdzie nam zmierzyć się z 8 falami potworów gdzie pod koniec przybywa boss, którego jak pokonamy zyskujemy nową broń i klucz do następnej lokacji. Teraz ciekawostka, pamiętacie kiedy wspomniałem że dobrym miejscem na walkę jest arena z automatem? Wszystkie falę pojawią się tam gdzie my jesteśmy a nie w innych lokacjach, zatem jaki jest sens łażenia tu i tam i używania kluczy? Po wszystkich falach przyjdzie nam się zmierzyć z ostatecznym bossem w grze, tym samym ukończyć grę…

    fAujMDUzWNsMSbA5xBSkUMmKiVE42K.png

            Wrogowie mają ten sam model, różnią się tylko wielkością, wytrzymałością, kolorem jak również mają inny sposób działania przeciw graczowi. Jedne szarżują na nas, inne skaczą jakby miały siedmiomilowe buty, jeszcze inne lubią atakować od tyłu. W dużej mierze łączy je kompletny brak inteligencji własnej a więcej skryptów programistów.

            Skoro to strzelanka  perspektywy pierwszej osoby, to mamy bogaty arsenał broni? Zależy jak się na to patrzy. W raz każdym pobitym bossem otrzymujemy nową broń która faktycznie ma inne działanie od poprzedniej. W całej grze będziemy mieli dostęp do pięciu broni.

            Naszym podstawą bronią jest karabinek, nie najgorszy ale szału nie ma. Kolejna broń to karabin maszynowy, jego mocną stroną jest strzelanie serią, zaś jeśli chodzi o obrażenia nim zadawane, to jest nieco lepiej niż przy standardowym karabinku. Do naszego arsenału trafia rakietnica, zadaje obrażenia obszarowe. Moim zdaniem to najlepsza broń w grze. Miotacz plazmy… w mojej opinii, na tle pozostałego oręża ta pukawka jest średnia i sprawdza się tylko na bliski dystans przeciwko jednemu wrogowi. Ostatnia broń to Miotacz pary… broń ta zadaje bardzo duże obrażenia, tylko problem z nią związany jest taki że nie wiadomo dokąd sięga jej zasięg. Wygląda jakby mogła trzymać wroga na dystans a jednocześnie by go nie trafiała.  I oto nasz cały arsenał wojenny.

    8VHfbeERSTtda9yDBiw2YRKqaYEcXJ.png 
            No to teraz sprawy techniczne. Sterowanie jest w miarę poprawne, zważywszy przez brak możliwości ustawień sterowania  będziemy zmuszeni do grania WSAD i klikaniem myszy.
           Oprawa muzyczna… nie ma jej. Jedynymi dźwiękami w grze to odgłosy naszych oponentów które są niesamowicie wkurzające. Kolejnym źródłem dźwięku jest nasza postać jak i bronie z których strzelamy, parę elementów otoczenia to wszystko. Nie rozumiem postawy twórców że nie zdecydowali się dać chwytliwego kawałka by atmosfera podczas walki była dużo bardziej klimatyczna.
            Jeżeli chodzi o grafikę nie jest najgorsza, przypominam że Minecraft ma najgorszą grafikę a jest światowym hitem. Jednakże podczas grania efekty cząsteczkowe i ciągłe zmiany świetlne w wyniku rozwalenia przeciwników mogą nie być wskazane dla osoby epilepsją. Mimo że nie choruję na tę przypadłość, to jednak czułem ból głowy podczas gry.

    XqitsDl8tbMmJ2CPWMK2TDLGZPvfLj.png 
            Przyszła pora na ostateczną ocenę tej gry z mojej strony. Ta gra jest fps-em w którym przyszło nam rozwalać drobnoustroje o różnych właściwościach i wielkości, mające ten sam model. Brak namiastki fabuły, więcej pytań niż odpowiedzi.
            Mimo tego można czuć jakąś satysfakcję z rozrywki przy czym ta była dość toporna i uciążliwa. Tej produkcji daleko nawet do Seriousa Sama w którym akcja i fabuła były na tyle wyraziste że człowiek wiedział o co chodzi, mimo że obie gry skupiają się na masowej eliminacji przeciwników. Lecąc samolotem od góry widać doskonale że lokacje są słabo zaprojektowane, wręcz brak im polotu i klimatu.
           Modele broni są dobre, ale działanie niektórych karabinów pozostawia wiele do życzenia. Nie można zmieniać ustawień grafiki, brak wszelkiej muzyki, irytujący dźwięk potworów. Brak sensu zbierania kluczy i otwierania innych lokacji. Brak możliwości zapisu i wczytania gry, najwyraźniej z powodu czasu potrzebnego do przejścia gry. Po zapoznaniu się lokacjami i mechanikami gry i sposobem walki z potworami, przejście gry za jednym posiedzeniem zajęło mi dosłownie 40 minut… W tej grze mamy do czynienia z paroma memami, jednakże „najlepszy” mem czeka nas po przegranej na pocieszenie… jaki motyw był popularny na początku pandemii?

                                                                                                                        COFFIN DANCE!!! 

    Vkfp8kzpoQDZ1gfl3ZEwbwfFl97TAr.png 
            Gra nie oferuje wiele, ma za krótki czas przejścia, słaba jakoś, żałosne audio i to wszystko za cenę 142,99zł. Czy ta gra jest tego warta? W żadnym razie!!! Ja ją sprawdziłem, a wy już nie musicie. Za tę kwotę proponuję dużo lepsze gry pokroju Dooma, Seriousa Sama, Wolfensteina, Far Cry i wszystko inne jest lepsze od tej produkcji. Dziękuję.

    Oceń artykuł Recenzja gry: "Covid-19 PC"

    (4.34/5) 77 ocen

    Komentarze

    Gra na prawdę wydaje się fajna, ale nie rozumiem nawiązania do nazwy. Gra fajna, ale nie przesadzajmy, nazwa mogłaby być całkiem inna i również było by dobrze. Pozdrawiam😁😊

    8 marca 2021 11:07
    0

    gra o covid-19 ????👄????

    24 kwietnia 2021 15:35
    0

    Eeeej spoko gra aż musze ją obczaić tytuł git wygląda git więc ok

    8 marca 2021 19:38
    0

    fajny artukuł polecam

    16 kwietnia 2021 08:14
    0

    Fajna gierka

    17 marca 2021 14:27
    0

    nie wiedziałem że taka gra istnieje

    13 marca 2021 12:40
    0

    Nie warto kupować po prostu do programu "Gry z kosza,,

    11 marca 2021 21:01
    0

    Wszyscy mamy pecha

    8 marca 2021 21:06
    0

    czytam artykuł i jest spoko zaciekawiło mnie to i patrze na steam gra jest za darmo i jeśli lubisz wybuchy to polecam zainstalować bo każdy wirus po zabiciu wybucha

    8 marca 2021 10:19
    0

    Gra na prawdę wydaje się fajna, ale nie rozumiem nawiązania do nazwy. Gra fajna, ale nie przesadzajmy, nazwa mogłaby być całkiem inna i również było by dobrze. Pozdrawiam😁😊

    8 marca 2021 07:37
    1