• Zaloguj Zarejestruj

    Zdobywaj KD

    Odbieraj nagrody

    Społeczność

    Jak to działa

    Oceń artykuł "Windward - recenzja gry"

    (5/5) 3 oceny
    Gromus, 6 grudnia 2016 18:14

    Windward - recenzja gry

    Windward to jedna z niewielu gier, przy których nie można się złościć. Można tylko usiąść do niej, dzierżąc drinka z palemką, relaksować się i rozkoszować morską bryzą.

     Gatunek: RPG/Akcja
     Multi: tak
     Cena: ok. 70zł 
     Wersja PL: brak

      Naprawdę
    niemal czułem wiatr na karku, gdy przewożąc towary i turystów, niespiesznie żeglowałem od portu do portu, rozglądałem się za bardziej wartościową załogą albo wybierałem obszycie i kolor żagli. Nie musiałem nigdzie pędzić, bo nawet jeśli jakiś pirat zajął jedno z moich miasteczek, nigdy nie ruszał po kolejne na tyle szybko, by nie dało się straty odrobić. Także bitwy morskie, choćby nie wiem jak zacięte, były spokojne, kiedy krążyliśmy wokół siebie jak czysty relaks przełożony na język komputerów.

     Czułem się jak centrum tego otwartego, tropikalnego świata - to ja decydowałem, kiedy jako wynajęta łajba obronię konkretny port albo ruszę na podbój kolejnych, stanowiących coraz większe wyzwanie obszarów olbrzymiej, losowo generowaniej mapy.

      Takie to wszystkie urocze, że gdyby nie powtarzalność rozgrywki - bo ile razy można budować na zlecenie latarnię, przemycać nielegalne towary albo śledzić i eliminować konkretny bryg - mógłbym wracać do Windwarda co parę dni, bo syndrom "jeszcze jednego questa" jest w grze silny. To jednak co jest jej największą zaletą, czyli urocze audio, staje się jej największą wadą, ponieważ szybko nauczyć się można go na pamięć. Wszystko ma swoje wady i zalety. 

    Oficjalnie grę oceniam na 7/10

    Oceń artykuł Windward - recenzja gry

    (5/5) 3 oceny

    Komentarze

    Chyba za krótkie lae nadaje sie jako tako , można było więcej i dać grafiki z gry, piratem być się rzekło i żeglować po bezkresnym świecie pomino swoich lat gra wciąż bardzo dobrze oceniana polecam

    15 czerwca 2020 21:30
    0

    Dzięki ;)

    19 grudnia 2016 18:40
    0

    "Syndrom jeszcze jednego questa" nieźle to opisałeś

    7 grudnia 2016 18:30
    0

    to nieźle żeś sie rozpisał xd

    30 marca 2020 20:12
    0