• Zaloguj Zarejestruj

    Zdobywaj KD

    Odbieraj nagrody

    Społeczność

    Jak to działa

    Oceń artykuł "Upadek Virtus.pro - Czyli co poszło źle? "

    (4.55/5) 11 ocen
    ProszeDaj, 2 sierpnia 2018 19:06

    Upadek Virtus.pro - Czyli co poszło źle?

    Droga do upadku i próba powrotu niegdyś najlepszej drużyny CS:GO.  

    O czym mówimy? 

    Virtus.pro zostało założone w 2003 roku, dnia dzisiejszego zostając przy tym jedną z najbardziej rozpoznawalnych e-sportowych marek na świecie. 

    Na szczególną pochwałę zasługuje jednak ich dywizja CS:GO, która przez ponad cztery lata potrafiła pozostać bez zmian w drużynie - inne duże marki kupowały w tym czasie coraz to nowych graczy. 

    Czasy się zmieniły, a drużyna "naszych" polskich "Virtusów" upadła, nie potrafiąc wygrać meczów z drużynami, z którymi kiedyś wygrywała bez problemu. 

    Rodzi się więc pytanie, jak to się stało? 

    Przecież zawszę wracają - prawda?   

    Virtusi mieli spadki formy parę razy w karierze, ale rzeczą, do której nas przyzwyczaili były ich systematyczne powroty z klasą, osobiście takie pamiętam.
    Rzecz jest w tym, że nigdy nie mieli takiego spadku jak teraz (pierwszy raz Virtus.pro jest tak nisko w rankingu HLTV.org).



    W czym tkwi problem?

    Okazuje się, że Nasza drużyna miała problemy od dłuższego czasu, ale dopiero w 2018 roku zaczęły one naprawdę doskwierać.
    Trudności dotyczyły zarówno problemów typowo drużynowych, co i indywidualnych. 

    Punktem zapalnym dla ogromnej serii porażek Virtus.pro było, zostanie przez Snaxa kapitanem drużyny.  Przez to kiedyś najjaśniejsza gwiazda drużyny zaczęła odczuwać straszliwą presję, jednocześnie zmniejszając swoje statystyki. 

    W tym samym czasie stabilność innym graczy Virtus.pro zaczeła podupadać, ich taktyki przestawały działać. 



    Koniec złotej piątki - TAZ oficjalnie wyrzucony.

    Mijały turnieje, a Virtus.pro jakby dalej nie potrafiło sobie poradzić z problemami. Najbardziej obniżyła się forma najstarszego z całej piątki TAZ'a, co zaowocowało najbardziej niezwykłą decyzją w zarządzie Virtus.pro od bardzo długiego czasu, czyli wyrzuceniem go z drużyny.



    Nowy początek - Czyli dołączenie MICHU.

    Zaraz, po odejściu TAZ'a jego miejsce zajął młody i utalentowany gracz MICHU. W internecie było głośno o nowym początku "VP", wszyscy myśleli, że zmiana pomoże drużynie w osiąganiu coraz to nowszych sukcesów na najwyższym poziomie. Po paru miesiącach jednak można było dalej zobaczyć te same, co wcześniej problemy w drużynie - Chyba już nic nie mogło im pomóc. 



    Co się dzieje? Chyba Snax nam uciekł! 

    Jeszcze gorzej było tylko wtedy z drużyny odszedł Snax, który szczęścia i motywacji zaczął poszukiwać u zagranicznych drużyn.
    Był to kolejny cios dla całego Virtus.pro - ich gwiazda odszedła. 

    Historia kończy się póki co tu, do Virtus.pro dołączył nowy i utalentowny były gracz zespoły AGO - Snatchie. 
    Najprawdopodobniej zostanie przydzielona mu "snajperka". 

    Osobiście myślę, że chłopak ma potencjał do przywrócenia Virtus.pro do ściśłej światowej czołowki, ale póki co pozostaje czekać...

     

    Oceń artykuł Upadek Virtus.pro - Czyli co poszło źle?

    (4.55/5) 11 ocen

    Komentarze

    Spoko artykuł

    11 sierpnia 2018 00:04
    0

    Bardzo spoczko artyykul

    12 sierpnia 2018 18:05
    0

    Spoko artykul

    10 sierpnia 2018 17:13
    0

    Czemu snax

    10 sierpnia 2018 07:54
    0

    Dobry artykuł, szkoda swoją drogą że VP już nie daje rady

    10 sierpnia 2018 17:03
    0

    Virtusom potrzeba świeżości. Oni mogą, pytanie czy jeszcze chcą. Oby Kubikowi udało im się tę chęć obudzić.

    9 sierpnia 2018 15:46
    0

    Jest dobrze 🙂


    2 sierpnia 2018 21:08
    0

    Spoko daje lajka 👍

    2 sierpnia 2018 20:12
    0

    Zmiany w składzie są konieczne. Podejrzewam, że po majorze mogą nastąpić kolejne

    10 sierpnia 2018 08:35
    0

    Moim zdaniem ostatnimi czasy nawet zgrania dobrego nie mieli. Tak jakby sie wypalili.

    9 sierpnia 2018 13:42
    0