• Zaloguj Zarejestruj

    Zdobywaj KD

    Odbieraj nagrody

    Społeczność

    Jak to działa

    Oceń artykuł "Test Drive Unlimited 2 - ten, który tchnął ducha w The Crew (Recenzja)"

    (5/5) 1 ocena
    DeVan, 23 lipca 2017 21:58

    Test Drive Unlimited 2 - ten, który tchnął ducha w The Crew (Recenzja)

    Test Drive Unlimited 2 to produkcja, o której usłyszał zapewne każdy z Was. Pokazuje ona, że prawdziwe wyścigi nie muszą odbywać się tylko na torze. Ta gra to coś więcej niż zwykła "ścigałka", która po ukończeniu trafia na półkę pełną kurzu. Po niezwykle udanej pierwszej części, producenci zapewniają nam tu niezwykłe krajobrazy przepełnione zielenią z domieszką urbanizacji. Miejscem, gdzie rozpoczynamy naszą przygodę jest wyspa Ibiza, która towarzyszy nam przez pierwszą cześć rozgrywki, po czym gra po wyczerpującym wyścigu przenosi nas na wyspę Oahu. TDU2, to nie tylko gra, to historia pięknych dzielnic, perfekcyjnie odwzorowanych modeli samochodów, która do złudzenia wydają się wystarczająco realne by uwierzyć, że rzeczywiście siedzimy za ich kółkiem i to bez użycia VR. :D

    Z pewnością słowem wstępu wzbudziłem w części z Was zadowolenie, gdy to dotyczyło sympatyków serii Test Drive Unlimited, aczkolwiek nie do końca gra wypadła tak świetnie. Otóż wielu może narzekać na model jazdy zastosowany w grze, który nie raz daje się poznać, kiedy wpada się w większe prędkości. By gra sprawiała przyjemność przez pierwsze kilka godzin należy schować pewną cześć narzekania na później, gdyż z czasem zapomina się o zastosowanym symulatorze jazdy co z kolei pozwala zagłębić się w sens gry i zdobywanie co raz to wyższych poziomów doświadczenia - jest ich aż 60, a zdobycie kolejnych progów może zająć dłuższą chwilę. Świat jak już wcześniej wspomniałem "dosyć zielony" z jednej strony wpisuje się w fabułę owianą stylem wakacyjnym, jednak z drugiej strony tworzy z gry taką dynamiczną grę planszową z dużymi biomami. Jednak nie oceniajmy go źle bowiem jest dosyć obszerny, w końcu to dwie wyspy. Lecz bez krytyki obejść się nie może, gdyż lepsza mniejsza mapa, a lepiej dopracowana. Tak czy siak wysokiej jakości modele wraz z możliwością poznawania ich od środka w salonach, z możliwością otwierania poszczególnych części karoserii takich jak np. drzwi lekko rekompensuje niektóre braki w grze. Najbardziej do gustu przypadła mi możliwość odszukiwania poszczególnych wraków samochodów by odblokować dodatkowe wozy (którymi w sumie nigdy nie jeździłem), ale frajda ze znalezionego wraczka, który się gdzieś tam z tych zużytych części buduje jest po prostu bezcenna. Odnośnie fabuły, w tym przypadku, nie możemy liczyć na jakiś skomplikowany film fabularny czy może komedię, z którymi mieliśmy do czynienia w serii Need For Speed, wykonanie animacji również nie jest na najwyższym poziomie, no ale, przez cały czas "coś" nam towarzyszy, pomaga stawiać kolejne kroczki, budując przy tym pewien sens. Polega to mniej więcej na uczestnictwie w spotkaniach, którym towarzyszą wyścigi. W następstwie zdobywania doświadczenia mamy możliwość pokonywania "bossów" np. z różowego mustanga z całusem czy też z Volkswagena tourana. A z kolei w następstwie, których mamy możliwość zdobycia trofeum. ETC :D OFF-ROAD. Tak, to jest najważniejszy punkt gry. Właśnie ta możliwość, która szczególnie została rozwinięta w The Crew, stawia tą grę nieco wyżej niż normalnie zajmowałby tytuł tego wykonania. Pokonywanie kolejnych kilometrów na szosie, wzbudza pewne uczucie, uczucie nudy, gdyż nic za bardzo się nie dzieje. Jednak poza szosą, gra staje się o wiele przyjemniejsza. Być może chwalę ją za to, że to jest jeden z pierwszych tytułów, w które grałem i miałem możliwość jazdy po pagórkach? Może nie? Lecz wydaję mi się, że ocenę delikatnie można za to podnieść. Podsumowując: Dobra strona gry: -OFF-ROAD -jest inspiracją połowy funkcji w The Crew ( w końcu to prawie ten sam zespół) -modele samochodów są dobrze odwzorowane -można oglądać samochody przed dokonaniem ich zakupu ( w salonie ) -można zmieniać "gatki" kierowcy ( za co otrzymuje się pkt doświadczenia ) -szeroki świat ( jakby nie można było użyć rozległy, rozbudowany, duży :D ) Ta gorsza strona gry: -grafika nie jest najlepsza -sporo błędów jak na jeden tytuł (bo jest ich więcej niż napisałem, ale da się z nimi grać) -brak możliwości edycji zdobytych samochodów z buziaczkiem -no i takie tam :D Ocena ogólna to takie dobre 3,5/5, ale nie 7/10 tylko tak 7,1/10 ;) Dziękuję za przeczytanie. Do zobaczenia od DeVana :D

    Oceń artykuł Test Drive Unlimited 2 - ten, który tchnął ducha w The Crew (Recenzja)

    (5/5) 1 ocena

    Komentarze

    Kocham tą gre!

    2 grudnia 2017 19:09
    0