• Zaloguj Zarejestruj

    Zdobywaj KD

    Odbieraj nagrody

    Społeczność

    Jak to działa

    Oceń artykuł "Supreme Commander : Recenzja"

    (5/5) 1 ocena
    Fromek12, 24 grudnia 2017 10:47

    Supreme Commander : Recenzja

    Supreme Commander to strategia czasu rzeczywistego wyprodukowana przez Gas Powered Games. Jest ona nieoficjalną kontynuacją gry Total Annihilation.

    W XXI wieku ludzkość zaczeła eksperymentować z teleportacją i po kilku latach prób i błędów osiągnęła znaczne postępy. Były one tak zadowalające, że w roku 2062 wykonano pierwszą próbe teleportacji z udziałem ludzi. Wynik mówił sam za siebie - w 0,26 sekundy grupa testerów znalazła się na jednym z księżyców Neptuna. Wtedy to ludzie zaczeli kolonizować Układ Słoneczny. Przez najbliższe 200 lat udało im się zająć około 110 planet.

    Ziemianom nic nie sprawiało większego problemu, prócz doktora Gustawa Brackmana, który wymyślił jak połączyć ludzki mózg z komputerem , dzięki czemu powstali pierwsi Cybranie. W niektórych koloniach zaczęły tworzyć się grupy niepodległościowe. Na czele z Brackmanem Cybranie zaczeli walkę o swoją niezależność. W dodatku w kosmosie pojawili się obcy, którzy przed swoją śmiercią (ludzie zgładzili ich dawno temu) przekazali ziemianom kilka przydatnych wynalazków. Dowództwo na Niebieskiej Planecie postanowiło objąć kwarantanną cały zagrożony obszar. W 2819 roku wybuchła ,,wieczna wojna'', w której każda z nacji walczy o samodzielną władze w kosmosie.

    W grze gromadzimy dwa rodzaje surowców : metal i energię. Możemy łaczyć budynki produkujące jedną rzecz, by zwiększyć efektywność drugich. Każdemu z inżynierów możemy przydzielić nieskończoną ilość zadań, po to, aby po skończeniu jednego natychmiast rozpoczą drugie. Gracz może każdne zadanie takie jak atakowanie czy patrolowanie określonego terenu przekazać sztucznej inteligencji, która zrobi to za niego.

    W trybie jednego gracza znajdziemy trzy kampanie podzielone równo pomiędzy każdą z nacji, które kończą się we wspólnym punkcie. Każde zakończenie jest jednak inne. Gdy znudzi nam się tryb jednoosobowy możemy przejść do rozgrywki multi-player gdzie zmierzymy się z prawdziwymi ludźmi. Dodatkowo możemy pobrać różne modyfikacje, które dodają nowe jednostki czy budynki.

    Gra moim zdaniem zasługuje na ocenę 9/10, gdyż została bardzo dobrze wykonana i zaapewnia zabawę na długie tygodnie grania.

    Autor:Fromek12

    Oceń artykuł Supreme Commander : Recenzja

    (5/5) 1 ocena

    Komentarze

    Ten artykuł jeszcze nie ma komentarzy.