• Zaloguj Zarejestruj

    Zdobywaj KD

    Odbieraj nagrody

    Społeczność

    Jak to działa

    Oceń artykuł "Rome: Total War - recenzja."

    (4.57/5) 7 ocen
    Missiulciaa, 26 czerwca 2017 17:32

    Rome: Total War - recenzja.

    Total War to bardzo rozbudowana gra i jedna z lepszych strategii historii. Każdy punkt widzenia gry można byłoby opisać w oddzielnym artykule, ale przecież nie o to tutaj chodzi.

    Gra ta to nie tylko charakterystyczny, ale i wyjątkowy symbol połączenia strategicznej gry turowej z doskonałym ujęciem wielkich starć w przestrzennym środowisku graficznym. ROME: Total War może przenieść Nas w niesamowite czasy, w których cztery słowa takie jak: waleczność, odwaga, honor i braterstwo miały znacznie większe znaczenie niż teraz.


    W grze musimy wcielić się w postać przyszłego Rzymskiego Imperatora. Zaczynamy bardzo ciężko, bo na początku posiadamy jedną lub maksymalnie dwie osady i dopiero z czasem poszerzamy granice naszego Imperium. Walczymy, zdobywając przeróżne sojusze i podpisując pakty z sąsiadami. Po wydaniu rozkazów, możemy oddać się frajdom oglądania walki. Widziane z oddali jednostki, zlewające się w plamy poszczególnych oddziałów, możemy oglądać z bliska. Porządnym pomysłem jest skorzystanie z instrukcji gry. W instrukcji obsługi znajdziemy wiele ciekawych informacji na temat rozmaitych jednostek sposobów gry i ekranów zarządzania.


    Pierwsze, co rzuca się w oczy po uruchomieniu gry to rewelacyjne menu, są ruchome obrazki w tle. Walczące, czarne zarysy wojowników na czerwonym tle robią dosłownie błyskawiczne wrażenie, które mają fenomenalną muzyką, świetnie wprowadza gracza w klimat świata Imperium Rzymskiego. Autorzy gry Rome: Total War nie zapomnieli o zmianie pór roku. Na mapie głównej widoczne są wszelkie zmiany dokonywane przez nas w miastach. Kamerę w trybie turowym możemy oddalać i przybliżać, niestety nie można jej obrócić i to jest właśnie minus gry.


    Od miejsca zaś zależą tereny na jakich będziemy walczyć. Teren może być uważany za równiny, przedmieścia, jakieś wnętrza miast, jest tego naprawdę sporo. Przed rozpoczęciem jakiegokolwiek szturmu, zwierzchnik naszego oddziału wykrzykuje kilka zdań podnoszących uwagę żołnierzy, później rozmieszczamy nasze oddziały, a na końcu rozpoczyna się walka. Widok armii i hałas wydawany podczas ich ruchu jest znakomity. Grafika jest niesamowicie szczegółowa.


    Węszenie na Rome: Total War to ból, po prostu udręka wiernych.



    Na plus:
    * możliwość stworzenia samodzielnych starć
    * grywalność i muzyka
    * grafika
    * historyczne bitwy

    Na minus: 
    * spóźnione reakcje jednostek na rozkazy
    * brak kampanii MP
    * walki na morzu

    Oceń artykuł Rome: Total War - recenzja.

    (4.57/5) 7 ocen

    Komentarze

    polecam

    5 kwietnia 2019 12:49
    0

    Ciekawy artykuł.

    14 listopada 2017 12:04
    0

    nawet ciekawy

    7 kwietnia 2019 18:02
    0

    8 na 10

    12 marca 2019 21:42
    0