• Zaloguj Zarejestruj

    Zdobywaj KD

    Odbieraj nagrody

    Społeczność

    Jak to działa

    Oceń artykuł "Recenzja Transformers: Devastation - Marzenie dzieciństwa"

    (0.00/5) 0 ocen
    dawidus887, 14 kwietnia 2017 15:22

    Recenzja Transformers: Devastation - Marzenie dzieciństwa

    Pewnie wielu z nas tutaj obecnych marzyło, aby wcielić się w postać samochodo-robota!

    Teraz mamy do tego najlepsze warunki - trochę późno, ale lepiej późno niż wcale. Tym bardziej, że gra jest dość ciekawa. Mimo to cena dość odstrasza (35€ na steamie, 35 zł na g2a) - ta druga może i nie jest taka straszna, ale w porównaniu z kiloma godzinami rozgrywki troche odstrasza. Gra oddaje klimat lat osiemdziesiątych, ale za szybko to wszystko przemija, chociaż gra swoim tempem nie zatrważa.

    Studio Platinum stworzyło szybką, widowiskową grę w świetnym stylu z bardzo ciekawym systemem walki, który angażuje nas do myślenia o tym co robimy, a nie bezmyślnego klikania. Jednak nie dają nam się tym "biciem" pocieszyć, bo najzwyczajniej nie mamy za dużo okazji na sprawdzenie się podczas walki, zdążymy ogarnąć lepiej o co chodzi i gra się kończy - zawsze można przejść grę kilka razy (na szczęście nie ma zablokowanej tej opcji), ale to już nie jest to samo, chociaż dla samej przyjemności można to zrobić - jak kto woli, jednak dla mnie jest to trudne, aby kolejny raz zaangażować się w tę samą grę. Ot lubię grać nie świeżo.

    Nie ma co za dużo opisywać tę grę i naciągać tę recenzję - podsumuję to tak, że gra jest szybka, dobrze zrobionwa, efektowna i niestety za krótka. Jeśli by tak grę przedłużyć i ciągnąć w tym samym stylu to możnaby spodziewać się dość dużego tytułu, ale nie spodziewajmy się tego szybko. Grze daję 70 punktów w skali od zera do stu.
    Dziękuję za przeczytanie mojego artykułu i zapraszam do oceniania tekstu!

    Oceń artykuł Recenzja Transformers: Devastation - Marzenie dzieciństwa

    (0.00/5) 0 ocen

    Komentarze

    Ten artykuł jeszcze nie ma komentarzy.