Recenzja The Dwarves - a miało być tak pięknie...
The Dwarves to gra, która oczarowała mnie pierwszego wieczoru, by później - z minuty na minutę - frustrować coraz bardziej.
Gracze doskonale znają to uczucie. Po uruchomieniu gry, obejrzeniu kilku przerywników filmowych i rozegraniu początkowych walk czujecie, że jesteście uczestnikami wielkiej przygody. Że twórcy stanęli na wysokości zadania, a klimat wprost wylewa się z ekranu na tyle mocno, że nie nadążacie ścierać go z biurka. Tak właśnie było w przypadku The Dwarves, które obiecywało naprawdę wiele, a w istocie okazało się po prostu wydmuszką.

Bez zbędnych wstępów zostajemy tu wrzuceni na głęboką wodę. Gra zaczyna się od efektownej bitwy, w której nasza drużyna bohaterów musi rozprawić się z hordami nadciągających stworów. Walka toczy się w czasie rzeczywistym, ale system pozwala na skorzystanie z aktywnej pauzy, bo The Dwarves to bez wątpienia taktyczne cRPG. Zatrzymujemy więc akcję, wydajemy rozkazy swoim podopiecznym i tak do momentu aż padnie ostatni przeciwnik. W międzyczasie odczuwamy powiew świeżości, mając wrażenie, że KING Art Studios naprawdę postarało się, tworząc swoją nową produkcję. Czar pryska już kilkadziesiąt minut później.

The Dwarves ma ogromny problem z pracą kamery. Ta potrafi wariować w wielu sytuacjach. Kiedy oddalamy widok, zamiast pokazywać naszych podopiecznych z większej odległości, zmusza nas do obserwowania pobliskich drzew, co oczywiście skutkuje tym, że nie mamy żadnej kontroli nad drużyną. Zdarza się również, że w podobnej sytuacji widzimy przechodzące przez siebie tekstury. W takim momencie ciężko czerpać radość z zabawy, ale na tym nie koniec.

Walka jest bardzo chaotyczna. The Dwarves chce zmusić gracza do opracowywania rozmaitych taktyk na polu bitwy, ale same potyczki przebiegają w dość szybkim tempie. Dlatego też praktycznie co dwie, może trzy sekundy (jak tylko odnowią się punkty akcji pozwalające na użycie nowych zdolności) stopujemy rozgrywkę, by wydać komendy. Kiedy tego nie robimy, sztuczna inteligencja – kolokwialnie mówiąc – głupieje. Nie robi praktycznie nic. Chcąc być biernym obserwatorem, nawet przez chwilę, skazujemy się na porażkę. Zdecydowanie lepiej sprawdziłby się tutaj inny system - bez aktywnej pauzy z naciskiem położonym na nieustanne wciskanie przycisków odpowiedzialnych za zadawanie ciosów. Wtedy rozgrywka byłaby dużo bardziej satysfakcjonująca, a tak po prostu irytuje.

W recenzowanej produkcji nie obejrzymy zbyt wielu przerywników filmowych, gdyż przez większość czasu będziemy słuchać opowieści narratora. To właśnie dzięki niemu dowiemy się więcej o otaczającym nas świecie i naszych bohaterach. Same dialogi natomiast nie są może zbyt rozbudowane, ale i tak więcej czasu spędzamy rozmawiając z napotkanymi postaciami niż eliminując kolejnych wrogów. W związku z tym postacie w The Dwarves nie są wyłącznie zlepkiem pikseli widocznym na ekranie, ale bohaterami, z którymi łatwo się utożsamić. Każdy z nich zapada w pamięć na długi czas także dzięki świetnemu voice-actingowi – aktorzy użyczający głosów spisali się tutaj naprawdę wyśmienicie.

Grę oceniam na 68/100 - nie postarali się za bardzo, ale produkcja sama się broni
Komentarze
CrystalMag12 avatar
12 stycznia 2017 07:12

O bosz, to nie na moje nerwy taka gra ;v

krzemopl avatar
12 stycznia 2017 17:14

elo

smoke30pl avatar
12 stycznia 2017 19:12

A ja z chęcią zagram, jak mi kiedyś wpadnie w ręce.

Gromus avatar
12 stycznia 2017 22:57

:v

ROSA avatar
13 stycznia 2017 19:50

7/10

Kaloh6 avatar
13 stycznia 2017 20:33

6/10 slaba gra

grzegorz_pikor avatar
13 stycznia 2017 21:04

8/10 spoko

Lem0n0 avatar
14 stycznia 2017 08:49

7/10

Runaway avatar
15 stycznia 2017 00:33

nice recenzja jakieś 8/10

xGerebere avatar
18 stycznia 2017 15:36

Super naprawde !!

Chwilunia!!!
Naprawdę chcesz mnie opuścić?
Przecież na Gamehagu możesz zdobywać prawdziwe nagrody za darmo!
Nie wierzysz mi?
Zarejestruj się!