• Zaloguj Zarejestruj

    Zdobywaj KD

    Odbieraj nagrody

    Społeczność

    Jak to działa

    Oceń artykuł "Recenzja Sea of Thieves: Przyjemny Sandbox."

    (4.91/5) 11 ocen
    Gromekczek, 26 sierpnia 2018 10:13

    Recenzja Sea of Thieves: Przyjemny Sandbox.

    Marzyliście kiedyś, by niczym Jack Sparrow wraz se swoją załogą oraz własnym statkiem podróżować po morzach i łupić słabszych? Gra Sea of Thieves spełni wasze oczekiwania! Jeśli jesteście zainteresowani, zapraszam do przeczytania tej recenzji.

    No dobrze, ale czym tak naprawdę jest Sea of Thieves?
    Gra Sea of Thieves to produkcja brytyjskiego studia Rare, odpowiedzialnego za powstanie innych znanych gier z lat 2004 - 2014. Sea of Thieves zostało zapowiedziane po raz pierwszy na targach E3 w 2015 roku. Dostęp do gry mają użytkownicy konsol Xbox One oraz komputerów PC z Systemem Windows 10.

    Co oferuje sama gra?
    Jak już wcześniej wspomniano, w grze wcielamy się pirata, wybieramy własny statek oraz załogę (mogą to być przyjaciele lub losowo dobrani gracze). W grze wykonujemy misje, zlecenia. Zazwyczaj polegają one na dostarczeniu określonych przedmiotów do zleceniodawcy. Po drodze trzeba uważać, by nasz statek nie zatonął lub przeciwna załoga go nie złupiła na drodze abordażu.

    Jeśli decydujemy się na czteroosobową załogę, musimy się wcześniej podzielić obowiązkami. Kto steruje, strzela z dział, stawia żagle, opuszcza kotwicę czy wypompowuje wodę w razie ataku. Jeśli natomiast wybierzemy na morze jako samotni piraci, wykonywanie zleceń jest już praktycznie niemożliwe, gdyż sami tych wszystkich czynności w jednym czasie nie jesteśmy w stanie wykonać.

    Fajną opcją jest również wybór postaci, co prawda nie jest on taki sam jak w Simsach. Wybierać możemy spośród gotowych już piratów. Wachlarzy wyboru jest wręcz niesamowity.



    Pierwsze odczucia

    Po około dziesięciu godzinach gry produkcja zaczęła się nudzić. Samych interakcji w grze nie ma zbyt wiele. Czasami pojawiają się twierdze szkieletów, które mamy okazję złupić. Dostarczanie zleceń nie wystarczy by zapełnić całą grę. Walka z innymi piratami również stała się schematyczna do znudzenia. Albo cię złupią albo nie. Walka to samo.

    Pod względem graficznym byłem bardzo pozytywnie zaskoczony. Detale są niesamowicie dopracowane, sama fizyka wody podczas sztormu, fale, odbijanie się obiektów w tafli - to wszystko sprawia, że możemy łatwo wejść w klimat. Zaskoczył mnie również ogromny otwarty świat z mnóstwem mniejszych i większych wysepek do odkrycia.

    Nic nie może być idealne
    Niestety od czasu do czasu możemy doświadczyć pewnych błędów/bugów. Podczas gry dwa razy mój statek zaczął unosić się w niebo aż w końcu odleciał, wraz z łupami. To sprawiło, że przez 40min musiałem ich szukać po raz kolejny.

    Gracze z Fortnite również znajdą coś dla siebie, bo grafika do złudzenia przypomina tą ze strzelanki.

    Końcową ocenę gry pozostawiam wam, gra jest bardzo przyjemna, jeśli namówicie do niej znajomych. A jeśli znajomi się nie zgodzą to nic nie tracicie, bo opcje dialogowe są również bardzo dobrze, kreatywnie wykonane i usprawniają komunikację.

    Oceń artykuł Recenzja Sea of Thieves: Przyjemny Sandbox.

    (4.91/5) 11 ocen

    Komentarze

    Fajny artykuł

    22 września 2018 20:42
    0

    Gra jest cudowan gram od paru miesięcy i mi się nie nudzi

    20 kwietnia 2020 12:42
    0

    Co to za gra?

    9 września 2018 22:08
    0

    Spoczko gra, artykuł również ;)

    2 września 2018 15:49
    0

    Super

    30 sierpnia 2018 14:57
    0

    Ja myślałem że minecraft jest najlepszym sandboxem

    29 sierpnia 2018 09:11
    0

    Gra fajna, artykuł też nie najgorszy

    29 sierpnia 2018 09:52
    0