• Zaloguj Zarejestruj

    Zdobywaj KD

    Odbieraj nagrody

    Społeczność

    Jak to działa

    Oceń artykuł "Recenzja Hey! Pikmin - Średniawka na Nintendo 3DS"

    (3.33/5) 3 oceny
    dawidus887, 7 sierpnia 2017 16:35

    Recenzja Hey! Pikmin - Średniawka na Nintendo 3DS

    Przy zakupie Nintendo 3DS zastanawiałem się czy będę miał w co grać - na początku coś tam było, a jak jest teraz?

    W moim przypadku zakup Nintendo 3DS był dosyć dużym szaleństwem - nie lubię gier pokroju anime, nie lubię pokemonów - jedynie wąsaty hydraulik z tych pierwszych dostępnych gier mi przypadł. Potem wpadła Zelda, dość fajna gra, ale mam wrażenie że przereklamowana - a jak jest z Hey! Pikmin?

    Na konsoli pokroju Playstation czy Xbox długo by nie przetrwała - ma za dużo minusów, za dużo przeciwności losu. Ale co mogą powiedzieć na to posiadacze 3DS,a czy chociażby Nintendo Switch? Nic nie mogą powiedzieć - to co im dadzą to biorą. Szkoda jedynie że dają to po dość wysokiej cenie. Szczerze mówiąc to drugi raz bym nie kupił tej gry.

    Jednak przejdźmy do szczegółów - zacznę od plusów, bo ich jest stanowczo mniej - pierwszym takim plusem jest oprawa audiowizualna i jest to już dość duży plus dla mnie. Ja gry często wybieram okiem, no chyba że zrobią dość dużą furorę w internecie. Chociaż ... ja gram w masę gier, jak już pewnie zauważyliście. Większość nowych tytułów już ograłem. Drugim plusem jest sam świat - z zewnątrz, bo jednak jakby popatrzeć w sam kod, to jest momentami tak pobugowany, że aż się można zdziwić jak to chodzi... No czasami to nawet nie chodzi - gra na mojej konsoli miała czasami problemy z uruchomieniem się. Po prostu wyłączała konsolę. Występowało to tylko na 3DS'ie - na Switchu już tak nie było. 

    Gra jest dość prosta i przyjemna, dostępna wręcz dla każdego, ale potrafi niestety napsuć krwi poprzez swoje sterowanie - no ale tak już zostały stworzone te konsole i nie pasują do każdej gry. Dlaczego więc podjęto próbę stworzenia tej gry? I dlaczego ją taką wydano? Nie wiem.

    Po dłuższej rozgrywce, Ci bardziej wymagający nie mają praktycznie nic do robienia. Praktycznie, bo teoretycznie możemy się turlać po świecie. Mam nadzieję, że tutaj coś jeszcze dodadzą.

    Podsumowując - grę przejść można, może i nawet kilka razy, ale samo chodzenie po świecie po zrobieniu wszystkich misji mija się z celem. To nie jest sanbox. Samą grę oceniam na 73 punkty w skali od zera do stu. Ogólnie to całkiem na plus, ale ja bym jej drugi raz nie kupił.

    Oceń artykuł Recenzja Hey! Pikmin - Średniawka na Nintendo 3DS

    (3.33/5) 3 oceny

    Komentarze

    Fajny artyluł

    18 maja 2019 20:04
    0