• Zaloguj Zarejestruj

    Zdobywaj KD

    Odbieraj nagrody

    Społeczność

    Jak to działa

    Oceń artykuł "Mount&Blade 2 : Bannerlord. Już w tym roku?"

    (4.29/5) 31 ocen
    Antichrist, 22 lutego 2020 01:25

    Mount&Blade 2 : Bannerlord. Już w tym roku?

    3 lata. Ponad trzy lata temu pisałem pierwszy artykuł dotyczący tej produkcji. Wtedy jeszcze nie znaliśmy daty premiery, ale jakiś czas temu na serwisie TvGry.pl pojawiła się informacja, że tego roku, już pod koniec marca dostaniemy możliwość zakupu produktu w wersji wczesnego dostępu. To niesamowite ile TaleWorld kazało nam czekać. Ale co się zmieniło przez te trzy lata? Zapraszam do czytania, bo mam zamiar przedstawić Wam wszystko to, czego się dowiedziałem ;)

    Czy będzie język polski? Narazie nie wiadomo. Choć pierwsza część miała dobre spolszczenie, tutaj to podlega wątpliwości. Gra będzie dostępna 31 marca na platformach Steam, Epic Games oraz u producenta. Cena jak to już nas twórcy zdążyli przyzwyczaić może niektórych zaboleć, mianowicie musimy się przygotować na wydatek około 50€ co w przeliczeniu daje nam jakieś 200zł. No ale jest produkt to i cena musi być. Sama premiera natomiast przewidywana jest na koniec tego roku, lub co gorsza dopiero na rok 2021. Dajmy twórcom jednak potrzebny im czas by stworzyć coś, w co będzie się przyjemnie grało przez następne lata.

    Druga odsłona serii daje nam jeszcze większą niezależność

    Gra nie narzuca nam określonej drogi jaką mamy kroczyć podczas rozgrywki, to od naszych upodobań zależy czy zostaniemy wiernym królowi wasalem, podróżującym kupcem który mając żyłkę do interesów zbije fortunę na chwiejnych cenach dóbr materialnych, bezdusznym wojakiem słynącym z braku litości do wieśniaków paląc ich wioski i grabiąc wszystko co popadnie, a może siejącym strach bandytom czy też zapragniemy władzy absolutnej i postanowimy wyczerpująco dążyć do objęcia tytułu króla Calradii. To daje nam zabawę na setki sposobów i nie narzuca nam przymusu wygrania gry żeby odnieść sukces, no bo czy taki tytuł w ogóle jest sens kończyć? Co prawda każdy chciałby władać potężnym królestwem, ale to właśnie ciągłe zmiany wewnątrz frakcji, ciągłe wojny i przy tym zmiany terytorium, intrygi i zdrady sprawiają że gracz chce nieprzerwanie w tym uczestniczyć. Przecież to tworzy swego rodzaju tożsamość postaci z którą coraz bardziej się wiążemy po każdej wygranej czy przegranej bitwie. To nasza historia.
    0JwSvamdQWMpMagXG9pjOUDYGZeEM8.jpg

    System walki: Prawdziwa perełka

    Tutaj można się dużo rozpisać. Takich innowacji próżno było szukać w pierwszej części. Dostajemy chociażby postawę bojową, która znacząco wpływa zarówno na rodzaje ciosów jakie wyprowadzimy oraz bonusy jakie dana postawa za sobą niesie. Czyli mając prawą nogę z przodu mamy lepsze pole manewru do machania mieczem kosztem słabszych bloków tarczą która jest dzierżona bardziej z tyłu i na odwrót, z nogą lewą z przodu możemy się efektywnie bronić. Dodatkowo mamy tutaj do dyspozycji kombinacje ciosów jeden po drugim, czego brakowało w machaniu mieczem w pierwszej części. Jeśli chodzi o uzbrojenie naszej armii i bohatera to mamy tutaj trochę prymitywniejsze narzędzia z racji tego, że fabuła cofa nas o 200 lat wstecz w stosunku do pierwszej części. Daje nam to inne spojrzenie na ekwipunek i inne rozwiązania budowania swojej armii czy chociażby naszej postaci. W samym mechanizmie walki, twórcy stworzyli na potrzeby nowych rozwiań animacje walki od podstaw, co jest dobrym zaskoczeniem i wygląda na prawdę dobrze. Dodatkowo twórcy zadbali o to by postacie poruszały się bardziej naturalnie i to sprawia że gra dosłownie nabiera życia. No dobra, ale walka to nie tylko atak, bo przychodzi też czas na obronę. Tutaj również mamy coś nowego. System trzymania gardy który wpływa na szybkość i rytm naszego tańca z bronią. To kolejna umiejętność, która dobrze opanowana doda nam znacznej przewagi. Mamy też dodany kierunek bloku tarczą, co usprawnia i uzupełnia całokształt starć. Większymi tarczami nie możemy zbytnio manewrować, ale za to tymi małymi już tak i dodaje to pewnych elementów zręcznościowych samej rozgrywce, przez to nie jest już ona tak nudna i mozolna jak w pierwszej części.
    Poprawiona sztuczna inteligencja sprawia że nasi przeciwnicy nie lecą już na przysłowiową pałę, a nasze bliskie spotkanie z nimi napełnione jest finezją i każda walka przypomina taniec błyszczących w powietrzu stali.
    Same mapy bitew będą dużo większe, a najwięcej zaczyna się dziać na poważnych bitwach z udziałem tysięcy jednostek, gdzie walczymy u boku króla, czy kogoś wyżej w hierarchii. W takich przypadkach zostaniemy zaskoczeni iż nie władamy już całą swoją armią, a na przykład tylko oddziałem kawalerii i możemy dostać zadanie podczas bitwy, na przykład żeby powstrzymać nadciągającą piechotę albo podkraść się z boku w celu wyeliminowania strzelców. To jest na bardzo duży plus i sprawia że każda bitwa ma swój unikatowy charakter zależny od wielu czynników.
    b85KpXAxnzLTtRItF5Fa8cm4pTzZJl.jpg

    Oblegamy? Czy głodzimy?

    Standardowo, podjeżdżamy pod zamek i szykujemy się do oblężenia. Budujemy maszyny i czekamy na innych lordów. Zabierze nam to sporo czasu i pieniędzy i tak dalej... No ale tym razem z poziomu mapy mamy dostęp do informacji na temat miasta w tym o poziomie żywności, także oblegając miasto nie dopuścimy do dostaw żywności i towarów do środka. Na zewnątrz też nic się nie wydostanie a więc mieszkańcy są odcięci, jedzenie się kończy, wybucha panika. Jeśli szybko ktoś nie przybędzie z pomocą tooo, zagłodzimy naszego przeciwnika. Ot ciekawy sposób na zwycięstwo dostajemy w tej części. 
    W poprzednim artykule pisałem o maszynach oblężniczych, toteż możemy podczas wstępnego ataku, na przykład za pomocą katapult zrobić wywrę w murach która otworzy nam drogę prosto na dziedziniec. To taka dodatkowa brama, na wypadek gdyby cała armia głodna krwi nie zmieściła się głównymi wrotami. A i po co, skoro tam czeka ich śmierć przez wylanie wrzącego oleju albo sterty kamieni.
    Samych zamków warowni itp. spotkamy w grze dużo więcej rodzajów niż w podstawce a twórcy biorą pod uwagę możliwość rozbudowywania danych fortyfikacji, choć nie ma co liczyć na jakieś kolosalne konstrukcje. Większe twierdze mają za to kilka wejść, bram i pozycji obronnych co już się wiąże z wieloma możliwościami ofensywy i defensywy.
    Tarany? Proszę bardzo. Ogniste kule w katapulcie? Żaden problem jak Cię stać. Balisty? Pokaż gdzie to postawić.
    A po udanej bitwie dostaniemy nowe okienko podsumowania bitwy, gdzie możemy przejrzeć straty, skuteczność naszych dzielnych żołnierzy i tego typu rzeczy. No i system powtórek z dużą ilością opcji odtwarzania i manipulowania przebiegiem powtórki.
    g9gOqwMR1lVV7VifDXVBLygRMLymBJ.jpg

    Interfejs

    Czcionka ta sama, ale czytelność lepsza. Co tu dużo mówić. Bannerlord daje nam tak ciepły interfejs, że wchodząc do niego czujesz się jakbyś wchodził do tawerny rodowitego RPGa. I taka jest ta gra, zachowała duszę gatunku i pierwotne założenie serii, ale daje mechaniki i systemy które tworzą z niej idealną produkcje dla fanów średniowiecznych klimatów. Sami spójrzcie na to okno ekwipunku! 
    pHYx5O8SomSGSktD2qbQHH7vy1WPrh.webp

    Tak na sam koniec:

    Ciekawych rzeczy w Bannerlord jest jeszcze wiele do opisania, tutaj opisałem tylko kilka z nich. Jeśli spodobał Ci się ten artykuł daj znać, a jeśli chcesz abym kontynuował niuanse odnośnie drugiej odsłony serii Mount & Blade, również daj znać :)

    Oceń artykuł Mount&Blade 2 : Bannerlord. Już w tym roku?

    (4.29/5) 31 ocen

    Komentarze

    fajny





    3 marca 2020 16:28
    0

    Super artykuł ;)

    2 marca 2020 17:55
    0

    wątpie, że premiera będzie w 2020 roku, już wielokrotnie była przenoszona i nadal widać jak dużo mają jeszcze do zrobienia

    28 lutego 2020 01:46
    0

    Bardzo dobrze napisane

    24 lutego 2020 17:41
    0

    Bardzo dobrze napisane

    24 lutego 2020 16:45
    0

    lał bardzo dobry artykuł

    22 lutego 2020 09:38
    0

    niezly artykul

    24 lutego 2020 16:37
    0

    motyw średniowiecza nieprzemawia do mnie ale graficzka ładna

    24 lutego 2020 22:06
    1

    No, ktoś tu się napracował.

    22 lutego 2020 09:12
    0

    brawo dobry artykół

    22 lutego 2020 09:00
    3