• Zaloguj Zarejestruj

    Zdobywaj KD

    Odbieraj nagrody

    Społeczność

    Jak to działa

    Oceń artykuł "Mirror's Edge Catalyst - Zapomniana, fajna gra z niedociągnięciami?"

    (5/5) 1 ocena
    RedZoneR1, 28 sierpnia 2017 22:09

    Mirror's Edge Catalyst - Zapomniana, fajna gra z niedociągnięciami?

    Mirror's Edge Catalyst to reboot kultowej gry FPS-Parkour wydanej w 2008 roku, Mirror's Edge. Reboot powstał, ponieważ oryginalna gra nie była dokładnie tym, co programiści z DICE mieli na myśli, tworząc symulator parkouru w wiecznie inwigilowanym mieście. Ulepszyli wiele, zmienili środowisko, uczynili Mirror's Edge grą z otwartym światem, przy okazji zaliczając kilka błędów i niedociągnięć... Ale o tym nie będę pisał we wstępie.

    UWAGA: Treść tu rozpisywana może zawierać spoilery, które mogą zepsuć frajdę z odkrywania fabuły. Jeśli jesteś drażliwy/a na takie rzeczy, nie czytaj tego.

    Mirror's Edge Catalyst to dość osobliwa gra, ale czasami też przeciętna. Fabuła zaczyna się, kiedy Faith Connors, protagonistka tej gry i tzw. "Runner"(biegacz przenoszący poufne informacje personalnie przez dachy, oczywiście za opłatą), wychodzi z więzienia po rocznej odsiadce wyroku, i kolejnym roku dodanym za niestosowanie się do zasad. Po wyjściu na wolność widać skalę zmiany pomiędzy oryginalną grą a jej rebootem. Grę zaczynamy w nocy, przez co bombardują nas światła wieżowców, billboardów i neonów. Ogromna zmiana w porównaniu do wiecznie jasnego, dziennego środowiska oryginalnej gry.

    Po wyjściu z kompleksu, spotykamy Icarusa, kolejnego Runnera. Po kilku chwilach, jak można było się domyśleć, zaczyna nas gonić K-SEC, odpowiednik policji w tym mieście. Teraz zaczyna się prawdziwa rozrywka. Skaczemy, prześlizgujemy się, biegniemy po ścianach podczas jak najszybszej ucieczki. Wtedy łapiemy kontakt z resztą drużyny, i wiemy gdzie mamy się udać. Małymi, ale jednak wielkimi zmianami są:

    • Przeniesienie przycisku ślizgu/kucania z [Shift] na [Ctrl] (trudno było mi się przyzwyczaić, lecz potem okazało się to o wiele wygodniejsze)
    • Zmiana działania Runner's Vision, czyli mechaniki wspomagającej poruszanie się po mieście. Teraz, domyślnie, pokazuje drogę od punktu A do punktu B futurystucznym, czerwonym "ogonem" na trasie oraz podświetla obiekty od których można odskoczyć, które można złapać itd. (duże ułatwienie, ale jednak bez tego nawigowanie po mieście które jest otwartym światem byłoby trudne. Poza tym, podczas misji, w miejscach gdzie trzeba pomyśleć i droga nie jest tak oczywista, Runner's Vision jest całkowicie wyłączone)

    W pewnym momencie zacznie się samouczek dotyczący walki. Tutaj kolejny plus - System walki, w porównaniu do oryginału, jest płyniiejszy, bardziej efektywny i elastyczny. Można ogłuszać wrogów kopiąc ich w stronę ściany, a ataki lekkie i mocne naprzemiennie łączyć w combo. Ogromny plus.

    Po samouczku kolejna bieganina, tym razem połączona z walką. Walka z żywymi przeciwnikami jest płynna i przyjemna, jednak wyzwaniem staje się dopiero po napotkaniu ostatniego, najmocniejszego typu wrogów. Po ukończeniu misji-samouczków, które przy okazji pokazują wykonywanie ataków w biegu, zbieranie chipów elektronicznych, i wykonywanie dostaw, można pozwiedzac miasto bez pośpiechu, gdyż teraz to gra open-world. Jeśli chcesz kontynuować wątek główny albo zagrać misje poboczne - są dostępne.

    Kolejne misje to dalej skakanie i zwinne poruszanie się w różnych lokacjach, przeplatane walką i cutscenkami. W pewnym momencie dostajemy Manifold Attachment Gear, lub w skrócie MAG. Ten sprzęt to podręczna linka pozwalająca na zaczepianie się o niektóre kamery i pokonywania odległości, których się przeskoczyć nie da. Bardzo wygodna i fajna funkcja która przypadła mi do gustu. Potem w fabule można rozwinąć ją o możliwość pokonywania nie tylko dużych odległości, ale także wysokości, oraz o dodatkowy haczyk umożliwiający odczepianie niektórych obieków takich jak klapy, drabiny i blachy.

    System ulepszeń także jest wpasowany w grę. Coraz więcej trików parkourowych, możliwości bojowych oraz ulepszeń do gadżetów można uzyskać przez zdobywanie doświeadczenia za wszystko, co wymaga jakiejś akcji, od zbierania części elektronicznych aż po robienie misji lub uciekanie K-SEC. Disruptor, gadżet który ogłusza wszystkich wrogów wokół na chwilę, jest bardzo przydatny, jednak trochę czuć, że jest "oderwany" od całej płynności innych rzeczy.

    Stopniowo, podczas wykonywania fabuły odblokowuje się coraz większe segmenty miasta, czyli więcej możliwości dostarczania rzeczy, więcej misji pobocznych, dywersji, dokumentów oraz kryjówek. W pewnym momencie odblokowuje się misje podobczne, polegające na włamywaniu się do GridNode'ów, czyli baz danych prawie wszystkiego w mieście. Każdy zneutralizowany GridNode daje dużo doświadczenia, satysfakcję(te misje są najlepszymi misjami pobocznymi w grze) i odblokowuje opcję Fast Travel(Szybkiej Podróży) do kryjówek w danym regionie miasta. Osobiście nie lubię tej funkcji, gdyż za bardzo uprościła poruszanie się po mieście, jednak, jak można się domyślić, jest przydatna.

    Całokształt fabuły nie jest porywający - kobieta żyjaca na krawędzi wychodzi z więzienia, wraca do kolegów, wykonuje zadania przeciwko tyranii rządu, odkrywa, że córka antagonisty jest tak naprawdę jej biologiczną siostrą... Bardzo znany i powtórzony schemat. Za fabułę ogromny minus, jednak lore który jest ukryty w dokumentach i nagraniach jest ciekawy i mówi dużo o przeszłości Glass.

    Mirror's Edge Catalyst to gra warta swojej ceny, która trochę już spadła. Ma masę niedociągnięć i prawdopodobnie dalej nie jest tą grą, którą panowie i panie z DICE chcieli stworzyć, ale zrobili duży progres. Tak na marginesie, soundtrack tej gry jest świetny, klimatyczny i pasuje do gry.

    Ogólna ocena? 6/10.

     

    Oceń artykuł Mirror's Edge Catalyst - Zapomniana, fajna gra z niedociągnięciami?

    (5/5) 1 ocena

    Komentarze

    Ten artykuł jeszcze nie ma komentarzy.