• Zaloguj Zarejestruj

    Zdobywaj KD

    Odbieraj nagrody

    Społeczność

    Jak to działa

    Oceń artykuł "Historie Warcrafta #5 - Ner'zhul"

    (4.6/5) 10 ocen
    Matrixon123, 14 sierpnia 2018 16:59

    Historie Warcrafta #5 - Ner'zhul

    Historie najważniejszych postaci Warcrafta w jednej serii.

    Niegdyś miły, budzący pozytywne uczucia szaman. Obecnie jeden z największych zagrożeń Azeroth z całej jej historii (nie licząc Deathwinga, Old Godów, Galakronda i jeszcze kilku innych).

    1. Początek
    O Ner'zhulu po raz pierwszy usłyszeliśmy podczas Warcrafta II. Był on wtedy bardzo uzdolnionym szamanem, wodzem klanu Black Moon (pol. Cienistego Księżyca). Na "zewnątrz" był on bardzo miłą, ambitną osobą, dążył od sprzymierzenia orków i zaprzestania wojen klanów. Jednak "wewnątrz", pragnął on władzy, mocy, chciał stać się niepodważalnym wodzem wszystkich orków.
    Ner'zhul, jako jeden z najlepszych szamanów, doskonale umiał porozumiewać się z duchami. Codziennie rozmawiał ze swoją zmarłą żoną-Rulkan. Codziennie wyznawali sobie miłość i wierność (mimo iż była duchem). Pewnego jednak razu, gdy Ner'zhul chciał się z nią porozumieć, pod postacią ducha Rulkan przyszedł ktoś inny, ktoś, kto zaoferował Ner'zhulowi to, czego pragnął, nieopisanej mocy, w zamian pragnął tylko jednego...
    Znalezione obrazy dla zapytania ner`zhul art

    2. Misja
    Ner'zhul nie wiedział jeszcze wtedy kim była owa postać, która objawiła się mu pod postacią Rulkan, wiedział jednak, że posiada on niezwykłą moc, której pragnął. Szaman bez zastanowienia przystąpił do misji, zebrał wszystkie klany orków, twierdząc, iż przemawia w imieniu przodków. Tak też narodziła się pierwsza Horda. Misją, którą otrzymał było zniszczenie wiosek draenei i zabicie ich głównego wodza-proroka Velena. Z chwili na chwile popadał jednak w coraz głębsza ciekawość: Kim była owa postać?; Dlaczego chciała zniszczenia draenei?;. Szukając odpowiedzi, Ner'zhul udał się na górę Oshu'gun (zwaną również "Górą duchów") aby porozumieć się z duchami przodków. Gdy dotarł na miejsce i odprawił rytuał, zaznał jednocześnie ulgi i rozpaczy. Ulgi-ponieważ znał odpowiedzi na wszystkie pytania. Rozpaczy-ponieważ ową postacią okazał się być najwyższy pośród demonicznych władców-Kil'jaeden, którego celem było zniszczenie całej rasy draenei. Nie czekając, szaman przywołał również ducha Rulkan, z nadzieją, że przemówi przez nią demon. Tak też się stało, wtedy właśnie Ner'zhul przysiągł nie wykonywać rozkazów demona i zaprzestać ataku na draenei. Nie przejęło to jednak Kil'jaedena, albowiem znalazł już sobie kogoś, kto tak jak on niegdyś pragnął mocy, kogoś, kto nie zawaha się wykonać jego poleceń-tym kimś był jego niegdysiejszy uczeń-Gul'dan.
    Podobny obraz

    3. Niewola
    Po zakończeniu rozmowy, demon nakazał Gul'danowi zniewolenie szamana. Czarnoksiężnik przekonany jednak, że teraz, gdy został on obalony, jest niegroźny. Nie przejmował się zbytnio losem niegdyś podziwianego szamana i nauczyciela, dlatego też pozwolił mu robić co chce w siedzibie Rady Cienia. Ner'zhul nie próżnował, podsłuchiwał rozmowy czarnoksiężników, przeszukiwał ich dane, aż w końcu doszedł do wniosku, że ponownie chcą oni napoić orków krwią Mannorotha, aby na dobre splugawić wszystkich. Ner'zhul nie mógł do tego dopuścił, wiedział jednak, że nikt go nie posłucha, nikt oprócz jednego z jego najlepszych przyjaciół-Durotana, wodza klanu Frostwolf (pol. Mroźnych Wilków). Po kryjomu wymknął się z siedziby i ostrzegł wodza, żeby pod żadnym pozorem nie słuchali Gul'dana. Później wrócił do siedziby, aby czarnoksiężnicy nie zaczęli niczego podejrzewać. Ostatecznie Durotan odmówił wypicia krwi demona. Tak też Ner'zhul ocalił cały orczy naród od całkowitego spaczenia, jednak wiedział o tym tylko on i Durotan. Gdy Gul'dan otrzymał rozkazy od Kil'jaedena, aby otworzył Mroczny Portal do świata, do którego uciekli draenei, a gdy tego dokonał wraz z większością Hordy wkroczył do Azeroth, Ner'zhul swobodnie mógł uciec i ponownie zyskać szacunek wśród orków.
    Znalezione obrazy dla zapytania ner`zhul

    4. Wódz Draenoru i nowe stanowisko
    Do przegranej orków w drugiej wojnie, Przymierze zniszczyło Mroczny Portal, nie spodziewali się jednak, że za skutkuje to wielkim wybuchem po obu stronach i tak też poważnie ranny został Ner'zhul, który pilnował, aby nikt przez niego nie przeszedł. Później, gdy wrócił do zdrowia, ujrzał najprawdopodobniej wizję swojej śmierci (nie wiadomo jak ona wyglądała), ale wtedy właśnie szaman "wytatuował" sobie na twarzy białą czaszkę, która rzekomo miała go chronić. Pewnego razu do starego szamana przybył Teron Gorefiend-pierwszy wśród rycerzy śmierci Gul'dana, przyniósł mu propozycję, której celem była inwazja na inne światy. Gorefiend potrzebował pomocy szamana, aby otworzyć portale, do owych światów. Ner'zhul przystał na propozycję, potrzebował on jednak czterech artefaktów, które znajdowały się w Azeroth: Księge Medivha, Czaszkę Gul'dana, Berło Sargerasa i Oko Dalaranu. Szaman zdołał otworzyć szczelinę, przez którą orkowie przeszli do Azeroth by zdobyć przedmioty. Jako pierwsza w ręce Ner'zhula wpadła czaszka byłego ucznia, gdy tylko ją dotknął, zaczął on przemawiać do niego, mimo tego, że dawno był już martwy, wtedy właśnie Ner'zhul znów zapragnął mocy i potęgi, władzy. Gdy w jego ręce wpadły wszystkie artefakty, otworzył portal do innego świata (do dziś nie wiemy co to był za świat i co stało się z orkami, którzy do niego wkroczyły), okazało się jednak, że Draenor nie jest w stanie przechować takiej energii, jaką wytwarzał niestabilny portal, i zaczęło się rozpadać tworząc Outland. Armię orków ginęły, Ner'zhul jednak szybko otworzył inny portal, mniejszy tylko dla niego który miał go zaprowadzić w bezpieczne miejsce. Niestety była to pułapka zastawiona przez Kil'jaedena, który przekierował szamana do Twisting Nether, wymiaru poza czasem i przestrzenią. Demon zemścił się na nim rozrywając jego duszę, a następnie składając ją i rozrywając ponownie i tak bez końca. Jednak demon znalazł inne, praktyczne zastosowanie dla orka, kazał Nathrezim'om wykuć pancerz i ostrze, aby uwięzić w nim duszę Ner'zhula, a następnie umieścił ją w fortecy w Tronie Mrozu. Tak właśnie narodził się Król Lisz.
    Znalezione obrazy dla zapytania ner`zhul frozen throne

    5. Następca (troszkę historii Arthasa)
    Dusza szamana tkwiła uwięziona w Tronie Mrozu przez lata, Ner'zhul wiedział jednak, że nie niedługo nadejdzie wybawienie, albowiem posiadł zdolność widzenia przyszłości. Musiał jednak wybrać swojego następcę, a stał się nim jeszcze nienarodzony Arthas Menethil. Obserwował go od małego dziecka, wysyłał plagi nieumarłych tylko po to, aby on mógł je zabić i iść dalej niczego nie podejrzewając. W pewnym momencie Król Lisz swoją ograniczoną mocą wysłał Ostrze Mrozu do jaskini, gdzie miała dopełnić się przemiana Arthasa w pierwszego rycerza śmierci Króla Lisza. Tak też się stało, Arthas, pewny, że nie wygra z Mal'ganisem bez oręża, ruszył na podróż wraz z Muradinem, gdy dotarli na miejsce, Arthas sięgnął po ostrze, które tkwiło w piedestale, który niespodziewanie wybuchł, tym samym poważnie raniąc krasnoluda, Arthas się tym jednak nie przejmował, ponieważ wtedy już nie posiadał uczuć. Wyruszywszy na Mal'ganisa, zostawił Muradina na pastwę losu. Gdy Arthas zabił Mal'ganisa, wrócił do Lordaeron, gdzie zabił swojego ojca i nasłał plagę na miasto. Wszystko to było zaplanowane, bo teraz, gdy padło jedno z największych królestw, Legion mógł zaatakować Azeroth, wystarczyło jedynie otworzyć portal, czym zajął się Kel'Thuzad, tym samym sprowadzając Archimonde'a do Azeroth (Opisałem to w artykule "Historie Warcrafta #4 - Sargeras i Płonący Legion"). Wtedy losy Plagi wpadły w ręce Nathrezim'ów. Z tym losem nie mógł się pogodzić Arthas, który przepędził ich i ruszył w stronę Tronu Mrozu, gdyż jak się okazało, jest on atakowany przez Illidana (gdy Kil'jaeden się dowiedział, że nie ma kontroli nad plagą, wysłał tam kogoś, kto już wcześniej miał u niego "dług"). Po pokonaniu drogi, Arthas pokonuje Illidana i zasiada na Tronie Mrozu, tym samym stając się nowym Królem Liszem.

    Troszkę wyjaśnienia: opisuję tutaj historię Arthasa w skrócie, gdyż chcę wam przybliżyć sytuację z książki "Arthas. Przebudzenie Króla Lisza" (którą osobiście polecam), a powyższa wiedza przyda się w zrozumieniu owej sytuacji.
    W epilogu książki pojawia się ciekawa sytuacja, otóż, gdy Artahas połączył się z Ner'zhulem stając się Królem Liszem, zapada w sen. Właśnie tak miejsce ma ta sytuacja.
    Jest wielki stół, na początku, jako gospodarz siedzi Arthas, po prawej ork z czaszką na twarzy (Ner'zhul, mimo iż nie ma dokładnie napisane kim on był), a po lewej chory chłopiec, sama skóra i kości. Dowiadujemy się, że ów chłopiec jest resztką człowieczeństwa Arthasa. Gdy chłopiec mówi mu, że nie może być jeszcze za późno, że jeszcze wszystko można zmienić, na to Arthas odpowiada: "Nie, nie musi... ale jest", po czym zabija chłopca, na co ork wybucha śmiechem, mówiąc: "Tak! Razem staniemy się niepokonani z moją wiedzą z twoją..." ork nie zdążył wypowiedzieć zdania, gdy Arthas go zabił i powiedział: "Nie my... tylko ja".
    Mimo iż dusza Ner'zhula nie jako zginęła, jego duch (jest różnica pomiędzy duchem, a duszą, przynajmniej w Warcraft`cie) wciąż jest w Koronie Mrozu i będzie tam tak długa, aż nie zostanie ona zniszczona.

    6. Alternatywna czasoprzestrzeń
    Podczas dodatku "Warlord of Draenor" spotykamy Ner'zhula jako wielkiego szamana i wodza klanu Black Moon, któremu Grom zadaje proste pytanie: "Dołączysz albo zginiesz, co wybierasz?" Szaman ostatecznie dołącza do Żelaznej Hordy. Wraz z klanem dostali rozkaz zaatakowania Świątyni Karaboru. Ner'zhul, próbując zyskać więcej mocy przyzywa moc "Ciemnej Gwiazdy"-mrocznej naaru K'ara. Widząc co się dzieje z naaru, Velen poświęca część swojego zdrowia aby uzdrowić naaru. Widząc to, Ner'zhul dziękuje prorokowi i wraz z najlepszymi szamanami opuszcza pole bitwy wycofując się na Cmentarz Cienistego Księżyca, gdzie zostaje przyłapany przez bohaterów Azeroth i wraz z nimi prze teleportował się na Kraniec Rzeczywistości, gdzie ostatecznie poległ.
    Znalezione obrazy dla zapytania ner`zhul


    Mam nadzieję, że czytanie sprawiło wam tyle radości, co mi pisanie :)
    Inne historie:
    1. Cho'gall
    2. Broxigar Saurfang
    3. Hamuul Runetotem
    4. Sargeras i Płonący Legion


     

    Dzięki za przeczytanie
    Mam nadzieję, że artykuł miło się czytało. Mam również nadzieję, że nie ma błędów ortograficznyh. Pozdrawiam. /Mateusz

    Oceń artykuł Historie Warcrafta #5 - Ner'zhul

    (4.6/5) 10 ocen

    Komentarze

    Wow, to nie plagiat! Brawo.

    15 sierpnia 2018 16:22
    0

    Za dużo tekstu jednym blokiem, mogłeś dodać jakieś akapity, zdjęcia czasami rozmyte, czasami spłaszczone.

    17 sierpnia 2018 07:35
    0

    moim zdaniem dobrze napisany artykuł

    17 sierpnia 2018 17:00
    0

    Wspomnienia...

    29 sierpnia 2018 22:30
    0

    dobry

    14 sierpnia 2018 20:53
    0

    super

    16 sierpnia 2018 12:07
    0

    Nawet chyba nie plagiat

    15 sierpnia 2018 08:41
    0

    Nice

    15 sierpnia 2018 18:00
    0

    spoko

    17 sierpnia 2018 17:02
    0

    Może i nie plagiat, ale u mnie pierwsza grafika jest rozmyta.

    15 sierpnia 2018 10:41
    0