• Zaloguj Zarejestruj

    Zdobywaj KD

    Odbieraj nagrody

    Społeczność

    Jak to działa

    Oceń artykuł "Guacamelee! Super Turbo Championship Edition | Recenzja"

    (5/5) 1 ocena
    Patta, 27 kwietnia 2017 15:35

    Guacamelee! Super Turbo Championship Edition | Recenzja

    Guacamelee! Super Turbo Championship Edition to metroidvania, stworzona przez astudio Drinkbox. Swoją premierę miała 1 lipca 2014 roku. 

    Wcielamy się w Luchadora o imieniu Juan. Naszym zadaniem jest uratowanie córki El Presidente, którą porwał Carlos Calaca. Historia jest jednak drugoplanowa, gra stawia przede wszystkim na dobrą, zręcznościową rozgrywkę. I wychodzi to bardzo dobrze. Do naszej dyspozycji twórcy oddali różne moce, które odblokowują się wraz z postępem w rozgrywce. Za ich pomocą możemy pokonać przeciwników z określonym kolorem tarczy lub dotrzeć do wcześniej niedostępnych miejsc, w których często znajdują się punkty życia czy staminy. Do pokonania mamy kilku bossów, którzy mogą nam czasem sprawić trudność. Na ekranie wiele się dzieje. Niektóre lementy zręcznościowe wymagają szybkiego zmieniania pomiędzy dwoma światami, w których mają miejsce wydarzenia z gry. Jej ukończenie zajmuje ok. 8 godzin.


    Oprawa audiowizualna, jak i soundtrack świetnie oddają meksykański klimat. Grafika jest bardzo kolorowa i żywa, można dostrzec dużo detali. Przeciwnicy noszą typowe meksykańskie kapelusze. Oprócz tego, gra oferuje nam świetny humor, który naprawdę może nas rozbawić. Uważam, że jest to gra godna polecenia wszystkim fanom platformówek i nie tylko, ponieważ może to być odskocznia od wysokobudżetowych, długich gier. Moim zdaniem, niczego w niej nie brakuje, dlatego daję 10/10.

    Plusy:
    - ładna grafika
    - dobrze zaprojektowany system walki
    - humor
    - odpowiedni poziom trudności

    Minusy:
    - niestety, żadnych nie mogłam znależć :D

    Oceń artykuł Guacamelee! Super Turbo Championship Edition | Recenzja

    (5/5) 1 ocena

    Komentarze

    Ten artykuł jeszcze nie ma komentarzy.