• Zaloguj Zarejestruj

    Zdobywaj KD

    Odbieraj nagrody

    Społeczność

    Jak to działa

    Oceń artykuł "GRY Z LOSOWYCH KLUCZY - ZABAWA DLA MASOCHISTÓW?"

    (4.31/5) 48 ocen
    Mar195cin, 12 stycznia 2020 16:41

    GRY Z LOSOWYCH KLUCZY - ZABAWA DLA MASOCHISTÓW?

    Witam.

    W poniższym artykule chciałbym pochylić się nad grami których najprawdopodobniej nikt (a przynajmniej nikt o zdrowych zmysłach) nie kupiłby za prawdziwe, ciężko zarobione pieniążki. Będzie to pierwszy artykuł o tej tematyce i przedstawię w nim jedynie 2 może 3 tytuły ale jeśli spotka się on z zainteresowaniem może być pierwszym z serii związanych z tą tematyką. A więc do dzieła.

    Na początek garść statystyk czyli skąd tak duża popularność tego typu kluczy? Przyjmuje się że w momencie pisania tego artykułu na Steamie znajduje się około 40tys tytułów i mówimy tu tylko o pełnoprawnych tytułach a nie dlc, różnych edycjach jednego tytułu czy innych dodatkach do głównego produktu. Oczywiście są wśród nich te na które wszyscy liczymy i które mamy w głowie zakupując tego typu klucze jak Wiedźmin, Red Dead Redemption 2, Tomb Raider czy nowy Need for Sped jedna zdecydowanie częściej trafiamy na gry pokroju Oasis Shooting Ops czy Connor's Desert Adventure. Nic wam nie mówią te tytuły? Spokojnie, mi też nie mówiły dopóki to wredny los nie postawił ich na mojej drodze. I może używanie tego typu kluczy to czysty hazard ale czy ludzie nie mają skłonności do ryzyka wdrukowanej na stałe już od wielu pokoleń? Popularność takich zabaw jak chociażby lotto czy zakłady bukmacherskie świadczą o tym najdobitniej. 


    rOU1o26a9rVhofYJ0hnwDbDmrhe7Ik.jpg

    Po tym przydługim wstępie pora przejść do dania głównego czyli opisu pierwszej gry którą pare tygodni temu wylosowałem właśnie z takiego klucza. A będzie nią .... wspomniany we wstępie Connor's Desert Adventure.

    QxVE1OUaoSvJ3T48bA4bqrhnuMJ8Cw.jpg

    Według oficjalnych informacji wprost ze Steama możemy dowiedzieć się że Connor's Desert Adventure to gra side-scroller, w której wcielamy się w meksykanina i biegamy ścieżką, na której spowalnia nas głaz a za każdym razem gdy przejdziemy przez trawę otrzymamy wynik.  Możemy nawet konkurować ze sobą dzięki wbudowanemu systemowi najlepszych wyników. Jeśli ten opis wciąż pozostawił w kimkolwiek chociażby najmnijesze złudzenie, że w tytuł ten da się jeszcze zagrać to przykro mi bardzo ale pora na skontaktowanie się z egzorcystą gdyż na lekarza lub farmacełte jest już zdecydowanie za późno. Coś co najbardziej mnie zastanawia to fakt że gra posiada 15 opinii i to w większości pozytywnych. Jedyną możliwością jaką widzę w tym stanie rzeczy to fakt iż twórca (lub twórcy chociaż wolałbym wierzyć że więcej niż jedna osoba nie przyłożyła ręki do tego gniota) ma aż tylu znajomych. Sama gra wygląda jakby 5 latek uczący się programować w Paincie stworzył swój pierwszy tytuł i to w przerwie między obiadem a leżakowaniem na jakimś 15 letnim blaszaku. Cała mechanika opiera się na wciskaniu "s" aby kucnąć oraz "spacja" aby podskoczyć. Ekran przewija się w prawo, postać statycznie stoi w jednym punkcie jak wmurowana a zadanie gracza to wciskanie na zmianę jednego z tych klawiszy. Co najlepsze obojętnie na który z nich się zdecydujemy i tak uda się nam pokonać przeszkodę (po prostu górą lub dołem). I tak w grze jest aż jeden typ przeszkód czyli skaczący głaz (swoja drogą ciekawy jestem gdzie produkują takie kamienie które skaczą jak piłeczka ping-pongowa na mistrzostwach w Pekinie ).
    Plansz do wyboru również jest zatrzęsienie czyli .... jedna.

    gWeVCJUC75iQjlb4iouk7kc2DYXlIf.jpg

    Grafikę ciężko nawet skomentować, w dobie gier na telefony które wyglądają przy niej jak 8 cud świata czy prostych I DARMOWYCH flashówek dostępnych hurtowo na stronach z grami online ta w Connorze wygląda jakby grafik stworzył ją jednym kliknięciem służącym do skopiowania statycznego tła (wyjątkowo paskudnego swoją drogą) i drugiego kliknięcia aby dodać jakieś gotowe krzaczki wprost z katalogu z 98r. Animację można pominąć milczeniem gdyż twórcy o niej jeszcze nie słyszeli a muzyka to coś jakby zlepek 4 dzwięków losowo dobranych z katalogu dźwięków systemowych. Reasumując, uważam że wrzucenie do internetu czegoś co nawet ciężko nazwać grą (ot test czy działają ci dwa klawisze) zasługuje na szczerą pogardę ale żądanie za to jeszcze jakichś nawet najbardziej symbolicznych pieniędzy zakrawa o kpinę. Tytuł na który ktoś bez pojęcia o programowaniu poświecił jakieś 10 minut w cenie 6 bułek? Już lepiej wydać te pieniądze na bezdomnego pod dyskontem i chociaż na chwilę zostanie kierownikiem.

    A2YiFKjPpHxZBWsZZnAxxwM7FgzZW0.jpg

    Początkowo planowałem opisać więcej niż jeden tytuł ale tekst wyszedł mi na tyle obszerny iż myślę, że pora na tym zakończyć. Jeśli się spodoba na pewno napiszę dalszą część o grach z losowych kluczy.
    Pozdrawiam

    Oceń artykuł GRY Z LOSOWYCH KLUCZY - ZABAWA DLA MASOCHISTÓW?

    (4.31/5) 48 ocen

    Komentarze

    fajny artykuł

    19 stycznia 2020 13:38
    0

    super artykuł ,w dobrej jakości zdjęcia ciekawie opisany itp. Oby tak dalej!

    18 stycznia 2020 21:31
    0

    fajny artykuł

    18 stycznia 2020 02:58
    1

    jeden z lepszych artykulow

    10 lutego 2020 10:27
    0

    🇵🇱👌🏻💘 Gra! :)

    23 stycznia 2020 17:03
    0

    Dobry artykuł ;)

    16 stycznia 2020 18:18
    0

    Bardzo fajny artykuł

    8 marca 2020 22:04
    0

    artykuł w sam sobie bardzo ciekawy ale popracuj nad swoja ortografią

    16 stycznia 2020 20:13
    0

    Popracuj nad ortografią, bo takie słowa jak "farmacełte" aż bolą.

    12 stycznia 2020 18:12
    0

    spoko jest opis

    17 stycznia 2020 16:38
    0