• Zaloguj Zarejestruj

    Zdobywaj KD

    Odbieraj nagrody

    Społeczność

    Jak to działa

    Oceń artykuł "Dying Light: The Following, dlaczego nadal tyle osób w to gra ?"

    (5/5) 2 oceny
    Szlachta, 29 grudnia 2017 17:57

    Dying Light: The Following, dlaczego nadal tyle osób w to gra ?

    W tym artykule, przedstawie wam główne powody, dlaczego nadal tyle osób gra w tę grę.

    Tematyka:

    Dying Light, to gra, której akcja dzieje się w mieście Harran, które zostało opanowane przez zombie. W dodatku The Following, przenosimy się na tereny wiejskie poza miastem.

    Fabuła w skrócie:

    Jako agent GRE (Globalny Resortyment Epidemiologiczny) o imieniu Kyle Crane, zostaliśmy wysłani do miasta, w celu odzyskania tajnego pliku, który skradł miejscowy watażka, Kadir Suleiman.
    W meście posługiwał sie pseudonimem Rais. 
    W dodatku The Following Kyle próbuje znaleźć sposoby, na pomoc swoim przyjaciołom, bo antyzyna w mieście się kończy. Próbuje dostać się do sekty, w której ludzie nie zamienają sie w zarażonych, nawet po ugryzieniu.

    Teraz powróćmy do tematu artykułu...
    Gra miała premiere w styczniu 2015 roku. W przeciągu 45 dni, gra sprzedała się w 3.2 mln kopii, a twórcy notowali 700 000 graczy zalogowanych tygodniowo. 
    Do teraz gra została sprzedana w kilkunastu milionach, a niemal 3 lata od premiery twórcy notują 500 000 graczy tygodniowo zalogowanych do Dying Light.
    Aby podziękować graczom, za ten wspaniały gest i dalej utrzymywać wsperać grę, twórcy postanowili stworzyć program 10 w 12, czyli 10 darmowych dlc w 12 miesięcy, dla każdego kto posiada grę.
    Dlaczego wciąż tyle osób w to gra ?
    -Spory otwart świat
    -W dodatku jeszcze większy ok. 2x
    -Ciągle rozwijamy naszą postać
    -Robimy co tylko chcemy
    -Brak ograniczeń
    -Mnóstwo zadań poboczyn
    -Wiele easter egg'ów
    Ale zdecydowanie najwarzniejsza cecha, to przyjemna rozgrywka, biegamy po mieście/jeździmy po wsi i cały czas tłuczemy zombie, na okrągło mamy wiele rozmaitych bronie do wyboru od broni białej, przez palną do miotanej. Kto by nie chciał widzieć jak zombiakowi pęka głowy, albo odcinamy takiemu głowę. To daje ogromną satysfakcję, i sprawia, że można się wyluzować i właśnie to wspaniała rozgrywka, nie fabuła, nie ogram misji pobocznych, to właśnie rozgrywka, sprqwia, że nadal ogrom osób w to gra. Sam do takich osób należę. Gram i gram i gram już ponad 500h, a gra nadal daje mi satysfakcię i przyjemność.
    Dlatego moim zdaniem ta gra nigdy nie umrze.
    P.S chyba, że zrobią Dying Light 2 ;)

    Oceń artykuł Dying Light: The Following, dlaczego nadal tyle osób w to gra ?

    (5/5) 2 oceny

    Komentarze

    Dobrze to opisałeś sam osobiście w dying light gram ponad 4 lata gdzie łączny czas mojej gry to ponad tysiąc godzin. Czekam tylko jeszcze na premierę dying light 2 ale niestety są opóźnienia ehh

    13 listopada 2020 15:02
    0