• Zaloguj Zarejestruj

    Zdobywaj KD

    Odbieraj nagrody

    Społeczność

    Jak to działa

    Oceń artykuł "Don't touch the spikes - recenzja"

    (4.33/5) 9 ocen
    konradx30, 6 grudnia 2018 13:02

    Don't touch the spikes - recenzja

    Przedstawiam wam już dość starą grę na urządzenia mobilne, która do tej pory gości na moim smartphonie.

    Don't touch the spikes to dość prosta gra stworzona przez ketchapp. Produkcję tą można pobrać na urządzenia z systemem android jak i iOS. W grze wcielamy się w ptaka którego zadaniem jest jak sama nazwa wskazuje unikanie kolcy. Grając po prostu klikamy w ekran, dzięki czemu ptak wzlatuje w górę. Każde odbicie w ścianę, krawędź ekranu zalicza się jako punkt a nasza gra staje się coraz trudniejsza. Oprócz samego odbijania się ważnym celem gry jest zebranie cukierków które pojawiają się w grze. Dzięki nim odblokujemy nowe postacie. Nowe wyglądy ptaszków nie wpływają na nic. Są to po prostu zmiany wyglądu i więcej nic.



    Dla mnie chyba największym utrudnieniem są zmieniające się kolory które męczą dość szybko moje oczy. Mimo to gra się dość zabawnie a przy tym nie zobaczycie jakiegoś wielkiego zużycia baterii, które przy dzisiejszych czasach możemy zaobserwować w wielu produkcjach.

    Gra wprowadza również inne fajne tryby gry. Między innymi gra przeciwko komputerowi czy nawet gra w dwójkę na jednym urządzeniu! Więc jeżeli musicie zająć się młodszym rodzeństwem, to możecie połączyć przyjemne z pożytecznym.

    A teraz porozmawiamy o jeszcze innych ciekawych różnorodnościach które wprowadził twórca.

    Jaskinia to kolejny z trybów jakie zobaczymy w grze. Różni się od standardowej gry tym że nasz ptaszek nosi hełm na którym ma światełko, ponieważ cała mapa jest czarna. W końcu sama nazwa wskazuje jesteśmy w jaskini. Tutaj kolce na ścianie nie znikają a idą w górę. W jaskini nie zbieramy cukierków a diamenciki. Służą one tylko do kupowania nowych postaci. Aby ułatwić sobie grę w jaskini możemy dzięki cukierkom ulepszać hełm, dzięki temu będzie dawał więcej światła.




    Park tutaj tryb przypomina grę w kaczki z starego dobrego Pegasusa. Naszym zadaniem jest klikać w lecące ptaszki aby upuszczały kryształy. Dzięki nim ulepszamy park aby pojawiało się więcej ptaków. No i jak zawsze kupowania nowych postaci.


    Dodatkowo dla ludzi lubiących wyzwania mamy aż 120 różnych zadań do wykonania. Od zebrania pewniej ilości cukierków, po osiągnięciu pewnego progu "odbić" od ściany.

    Podsumowując gra jest świetna, można przy niej spędzić wiele godzin. Mamy do wyboru wiele trybów, możemy odblokowywać ciekawe wyglądy ptaków, jak i walczyć z przyjaciółmi na jednym urządzeniu. Jak najbardziej oceniam grę na 10/10. Szczerze polecam ją każdemu.

    Oceń artykuł Don't touch the spikes - recenzja

    (4.33/5) 9 ocen

    Komentarze

    Fajna

    16 grudnia 2018 15:34
    0

    Super, grałem w nią kiedyś :x

    7 grudnia 2018 00:08
    0

    Bardzi fajna gierka polecam

    11 grudnia 2018 21:55
    0

    Kurcze tak małą i prostą grę opisać takim długim artykułem. Szanuje!

    8 grudnia 2018 11:21
    0

    Grałem

    7 grudnia 2018 12:40
    0