Diablo II - Powrót do Przeszłości
W 2000 roku został wydany król gatunku Hack and Slash, który zawładnął światem. Obecnie niemalże każda produkcja jest porównywana do sławnej gry Blizzarda i nie zapowiada się na to, aby to miało ulec zmianie. Powitajcie znanego przez wszystkich klasyka - Diablo 2!
W 1996 roku została wydana gra Diablo. Był to prosty Hack & Slash polegający na tłuczeniu potworów, zdobywaniu coraz to lepszego wyposażenia dla naszej postaci i wykonywaniu zadań, które dawały nam pokaźne sumy punktów doświadczenia, czyniąc naszą postać bardziej silną i zdolną do pokonania groźniejszych potworów. Gra odniosła duży sukces, a studio Blizzard postanowiło stworzyć kolejną część.

Prace nad kolejnym projektem zaowocowały wydaniem na świat Diablo II w 2000 roku. Został w nim zmieniony przede wszystkim system multiplayer - dane o postaciach nie były dłużej przechowywane na komputerach, ale były na bieżąco zapisywane na serwerach Blizzarda. Ta modyfikacja doprowadziła do przeciążenia serwerów w dniu premiery - można powiedzieć, że twórcy zostali ofiarami własnego sukcesu, bo serwery zwyczajnie padły od zbyt dużej ilości graczy. Kilka tygodni później usprawniony Battle.net doczekał się ogromnej ilości graczy. I mimo upływu 16 lat w drugą odsłonę diabła nadal pogrywa wiele osób, mimo bardzo przestarzałej grafiki i trochę oklepanych rozwiązań.

Diablo II zostało pierwowzorem dla innych twórców do tworzenia kolejnych gier typu Hack & Slash. Gdyby ta produkcja nie została wydana, bardzo możliwe, że gry polegające na niszczeniu każdego na naszej drodze wyglądałyby zupełnie inaczej. Sam miałem okazję niedawno zagrać w drugą część diabła - nie dlatego, aby powspominać, ponieważ jestem graczem młodszego pokolenia, ale chciałem ujrzeć tą legendarną produkcję z perspektywy gracza, który nigdy nie zagrywał się w podobne, stare gry. Chciałem odpowiedzieć sobie na pytanie, czy miłość tak wielkiej ilości osób do Diablo nawet po upływu 15 lat wynika z sentymentu, czy po prostu gra jest odpicywana perfekcyjnie. Oczywiście względnie, bo niewątpliwie posiada błędy, jednak starsze produkcje miały to do siebie, że były niestety niedopracowane do końca pod kątem występowania przeróżnych błędów i glitch'y.

O dziwo, druga część diabełka tak ubóstwiana przez wszystkich nie wywierała na mnie takiego wrażenia. Bicie potworków na początku sprawiało mi satysfakcję, po kilku godzinach rozgrywki stało się to nużące. Może należę do osób, które w Hack 'n' Slash'ach nie gustują i jest to całkiem prawdopodobne. Gra nie była dla mnie zła, ale właściwie ciągłe zwiedzanie dungeon'ów i zdobywanie coraz lepszych przedmiotów zaczęło mnie nudzić. W końcu wyłączyłem grę i do teraz do niej nie wróciłem, mimo że mam ją zainstalowaną na komputerze. Pytanie - czy było warto wydać prawie 60 złotych na tą grę? Z mojej perspektywy wynika, że niezbyt. Grałem trochę na Battlenecie, online było jakieś 50 osób (co jak na tak starą grę sprawia wrażenie), jednak praktycznie połowa z nich była samymi botami, co mnie zniechęciło. Gdyby moi znajomi byli w stanie kupić tą grę, byłoby nawet ciekawie zagrać razem, bo z tą grą jest trochę, jak z Ligą Legend - gra samemu po pewnym czasie się nudzi, razem - prawie nigdy. Jednak kto normalny według nich zagrywa się w produkcję sprzed 16 lat, która odstrasza wyglądem? I w sumie trochę racji mają, bo według mojej subiektywnej opinii są znacznie lepsze gry niż Diablo II, w których można zabawiać się na trybie multiplayer.

Rok później od premiery legendarnego diabełka został wydany także dodatek Lord of Destruction dodający dużą ilość nowych przedmiotów i dwie nowe klasy. Od razu kupiłem grę z dodatkiem, co okazało się błędem, bo po prostu ta gra mi nie leży. Nie wiem dlaczego tak jest, ale jakoś nie ciągnie mnie do tej produkcji. Na pewno jest dobra dla osób, którym zabawę sprawia ulepszanie naszej postaci od zera i zdobywanie coraz to potężniejszego wyposażenia. Chociaż tak jest i w moim przypadku, jednak ta gra to jedynie eksplorowanie i ciągłe zabijanie mobów (i robienie zadań, które przypominają mi te z Metina). A jeśli chodzi o grafikę, nie sprawia dużego problemu - trzeba się do niej po prostu przyzwyczaić. Gorzej z rozdzielczością - jesteśmy zmuszeni grać na 800x600, co utrudnia rozgrywkę.

Wydaje mi się, że jestem jednym z nielicznych, którzy nie stawiają tej gry wyżej, niż na poziomie dobrym. Nie sądzę, że zamiłowanie tak wielu osób do tej produkcji wynika jedynie z sentymentu i dzieciństwa spędzonego na eksplorowaniu świata Sanktuarium. Przecież po wydaniu gry serwery nie wytrzymały obciążenia fanów, a większość produkcji porównuje się do Diablo, nawet do dnia dzisiejszego! Jednak ja... wolę League of Legends ;)
Komentarze
smoke30pl avatar
12 stycznia 2017 19:05

Nie bluźnij. Gra w singlu i w BattleNet - najlepsza grywalność Ever. Poza tym LoL i Diablo to dwie różne gry - inna rozgrywka. To tak jak porównać Mario Bross do Quake'a.

grzegorz_pikor avatar
13 stycznia 2017 21:06

Spx recenzja

Conndi avatar
17 stycznia 2017 22:41

Nie porównuję LoL'a do Diablo. Zasugerowałem jedynie, że wolę Ligę, niż Diabła xD. Może dla ciebie to najlepsza grywalność, jednak moim zdaniem jest wiele innych gier, które przewyższają ten tytuł.

Conndi avatar
17 stycznia 2017 22:42

Poza tym jeżeli grywalnością na BattleNecie nazywasz to, że połowa z graczy to boty, to miłej gry xD

Chwilunia!!!
Naprawdę chcesz mnie opuścić?
Przecież na Gamehagu możesz zdobywać prawdziwe nagrody za darmo!
Nie wierzysz mi?
Zarejestruj się!