• Zaloguj Zarejestruj

    Zdobywaj KD

    Odbieraj nagrody

    Społeczność

    Jak to działa

    Oceń artykuł "Agony- Piekło, które szybko się nudzi"

    (4.42/5) 33 ocen
    drenn3, 1 kwietnia 2019 09:03

    Agony- Piekło, które szybko się nudzi

    29 maja 2018 roku doczekaliśmy się wydania gry "Agony". Gry polskiego autorstwa "Madmint Studio" z Bydgoszczy.
    Niestety ten finalny produkt mocno odbiega od tego co zapowiadali twórcy. Gracze mieli otrzymać horror, w który strach grać nawet za dnia, przesiąknięty kontrowersją i brakiem cenzury. Lecz Wyszło coś innego.
    UWAGA! Materiał  może zawierać sceny przeznaczone tylko dla dorosłych odbiorców.


    FABUŁA

    O powodach naszych odwiedzin w samym piekle wiemy niewiele. Sterować nam przyjdzie duszą jakiejś historycznej postaci, jednak z powodu amnezji nie pamiętamy kim jesteśmy (a raczej byliśmy) i dlaczego teraz trafiliśmy do piekielnych czeluści. I właśnie jednym z celów naszej gry jest odkrycie przeszłości bohatera, zaś drugim ucieczka z tego przeklętego miejsca. A uczynić to możemy jedynie przy pomocy małych podpowiedzi znajdowanych w grze. Można też pomagać tzw. "czerwonej bogini", jednak co z tego wyniknie, musicie przekonać się sami.

    ROZGRYWKA


    Gra jest typem survival horroru, więc nasz bohater nie został wyposażony w żadne narzędzia bojowe. Tak więc by przeżyć w tym pozbawionym nadziei świecie będziemy zmuszeni do ciągłego ukrywania się lub uciekania przed napotkanymi po drodze demonami. Oczywiście aby czuć się całkowicie pozbawionym szans, nasza dusza ma możliwość przejmowania ciał zrzuconych do piekła grzeszników, więc, jeśli zdarzy się nam zginąć, nie oznacza to, że już przegraliśmy. Gdy nasze ciało umrze, wchodzimy w tzw. swobodny tryb lotu i możemy poszukać sobie innego nieszczęśnika, którego ciało możemy przejąć. Z czasem nawet będziemy mogli przejmować ciała demonów.

    W grze, która trwa około 10 godzin, będziemy starali się przechodzić kolejne pokrętne lokacje, po drodze zbierając tzw. znajdźki i czytając kolejne wskazówki dotyczące naszej historii oraz poszukiwań wyjścia z piekła. Bardzo dobrym aspektem jest wymuszenie na graczu niekiedy zdolności myślenia oraz planowania by przejść konkretny etap.  Tej produkcji  raczej nie uda się przejść po prostu biegnąć "na pałę" do przodu.
    Na duże brawa zasługują projektanci poziomów, ponieważ niektóre miejsca są tak zbudowane, że aby je przejść musimy udać się wręcz w miejsce o którym byśmy pomyśleli na samym końcu.

    Oczywiście nie obyło się bez błędów, jak chociażby blokowanie się potworów na niewidzialnych obiektach, czy możliwość wyjścia poza obszar mapy.
    Do tego na duży minus dla gry działają zagadki logiczne, których jest raptem 2. Jedna polega na szukaniu serc i wrzucaniu ich na wagę, drugą zagadką jest ciekawy system poszukiwania run i obrysowaniu ich symboli na specjalnych panelach. Jednak na tym koniec zagadek, ponieważ gra ogranicza się jedynie do tych dwóch, które niemal na każdym etapie się powtarzają, co z czasem staje się nudną koniecznością, a nie ciekawą alternatywą.
    Podobny obraz
    Sporym niedociągnięciem jest też brak możliwości interakcji z przedmiotami i mechanizmami, gdy znajdujemy się w ciele potwora. To sprawia, że musimy przechodzić niektóre lokacje dwa razy, lub odpuszczać sobie szukanie niektórych pomocnych przedmiotów.

    GRAFIKA ORAZ MUZYKA

    Na dużą pochwałę zasługuje tutaj oprawa audio, która czasem potrafi na prawdę doprowadzić do zwiększenia uderzeń serca na minutę.
    Powolne nuty wybrzmiewane podczas samotnej eksploracji piekielnych odmętów niesamowicie pogłębiają uczucie osaczenia. 
    Co innego z oprawą wizualną, która potrafi rozczarować. O ile samo piekło na prawdę jest obrzydliwe i straszne, ściany zbudowane z mięśni i ścięgien, mosty z kości itp. tak z czasem zauważymy liczne niedociągnięcia.

    Podobny obraz
    Pierwszym i dużym minusem jest światło, które sprawia, że nawet posiadając pochodnię nie jesteśmy w stanie nic zobaczyć. Dopiero ustawienie paska gamma do poziomu maksimum daje efekt i w końcu jesteśmy w stanie zobaczyć ten świat w pełnej krasie.
    Czasem jednak wolelibyśmy tego jednak uniknąć. Nie raz można trafić na widoczne piksele, czy miejsca kompletnie zaciemnione mimo obecności w pobliżu ognia, które powinno je rozświetlić. Można odnieść wrażenie, że te ciemne punkty mają za zadanie ukryć kolejne niedociągnięcia graficzne.
    Same demony z początku są intrygujące i możemy się ich nieco obawiać, jednak to tylko pierwsze wrażenie. Z czasem bardziej będziemy się obawiać bardziej śmierci z powodu konieczności przejścia ponownie nudnej lokacji, niż z powodu wizerunku naszych przeciwników.
    Również kolorystyka czasem zawodzi, sprawiając, że miejsca które powinny być krwawo czerwone, są po prostu... fioletowe.

    Każdy zwróci też na pewno uwagę na modele ciał grzeszników, które są bardzo nieproporcjonalne i niedopracowane. No po prostu ich modele są brzydkie. Szczęście w nieszczęściu, że napotkane demony wyglądają jak trzeba.  Podczas gry zauważymy też, że niektóre animacje cieszy czasem wołają o pomstę do nieba, a najlepszym przykładem mogą być niektóre krwawe wodospady.

    CUDOWNY MARKETING, SŁABE WYKONANIE

    To co jest tutaj największym niewypałem i co najbardziej irytuje graczy to wykorzystanie kontrowersji do celów marketingowych.
    Mieliśmy dostać najczystszy obraz piekła jaki człowiek potrafi sobie wyobrazić, przesiąkniętego przemocą, brutalnością oraz nagością i seksem.
    Na kilka dni przed premierą twórcy na dokładkę oznajmili, że ich gra jest tak wulgarna, że musieli ją ocenzurować na potrzeby standardów konsol.
    Zapowiedziano też, że dla użytkowników PC powstanie specjalna łatka, która umożliwi zdjęcie takowej ocenzurowanej wersji.
    Cóż... jedyna nagość opiera się na gołym biuście raptem KILKU napotkanych sukkubów, a duża brutalność to raczej odskocznia od nudy, aniżeli codzienność w tym świecie. Na dokładkę gracze PC nie dostali obiecanej łatki, a jedynie dodatkową zawartość video, w której możemy obejrzeć usunięte sceny z gry.

    Jedyną kontrowersyjną sceną, która zasługuje na uwagę jest używanie niemowląt jako zaprawy pomiędzy kamieniami, jednak ze względu na to iż mają one głowy starców, nie jest to aż tak straszne.

    PODSUMOWANIE

    Agony mogło być hitem polskiego studia, a okazało się niewypałem.
    Jechanie na kontrowersji, która zjadła własne dziecko, niespełnione obietnice oraz liczne niedociągnięcia sprawiły, że zamiast niesamowitego i strasznego horroru otrzymaliśmy symulator chodzenia po wnętrznościach.

    Plusy:

    + Początkowy klimat.
    + Bardzo dobrze projekty lokacji.
    + Niesamowita oprawa audio.

    Minusy:

    - Reklama za pomocą kontrowersji, której w finalnym produkcie zabrakło.
    - Wszechobecna cenzura.
    - Niski poziom sztucznej inteligencji.
    - Późniejszy klimat, który przestajemy z czasem odczuwać.

    Oceń artykuł Agony- Piekło, które szybko się nudzi

    (4.42/5) 33 ocen

    Komentarze

    Kozak artykul

    4 kwietnia 2019 09:15
    0

    Hejo hejo 320 fajny artykuł ogólnie szczegółowy bardzo mi się spodobał

    11 kwietnia 2019 11:06
    0

    Spoko napisane, dobra ortografia polecam

    13 kwietnia 2019 00:18
    0

    Spoko

    4 kwietnia 2019 23:19
    0

    Warto wspomnieć, że gra dostała tak zwaną wersję Unrated. (właściciele podstawowej wersji na steamie dostawali ją za free) Która prócz ogólnych poprawek i nowej zawartości pozbywa się cenzury. Podobno wygląda to tak jak miało wyglądać od początku, tylko z jakiś przyczyn zostało okrojone. Sam jeszcze nie grałem, mimo, że grę mam na liście życzeń jeszcze od czasu zapowiedzi. xP

    1 kwietnia 2019 13:09
    3

    Mega gra mi sie podoba

    4 kwietnia 2019 14:06
    0

    fajne :D

    6 kwietnia 2019 09:19
    0

    sztos mordo

    6 kwietnia 2019 18:19
    0

    wow

    9 kwietnia 2019 20:01
    0

    Warto wspomnieć, że gra dostała tak zwaną wersję Unrated. (właściciele podstawowej wersji na steamie dostawali ją za free) Która prócz ogólnych poprawek i nowej zawartości pozbywa się cenzury. Podobno wygląda to tak jak miało wyglądać od początku, tylko z jakiś przyczyn zostało okrojone. Sam jeszcze nie grałem, mimo, że grę mam na liście życzeń jeszcze od czasu zapowiedzi. xP

    1 kwietnia 2019 11:58
    0